fot. PAP/Jakub Kamiński

Prywatne dokumenty z czasów II wojny i PRL już w Archiwum Akt Nowych

Nowe archiwa prywatne – dokumenty organizacji polonijnych z Australii oraz dzienniki działacza niepodległościowego Tomasza Piskorskiego wzbogaciły zasoby państwowego archiwum. Uroczystość przekazania odbyła się w czwartek.

Akt przekazania dokumentów do Archiwum Akt Nowych podpisali darczyńcy – dr hab. Tomasz Chlebowski i dr Maciej Ciołek z Canberry oraz dyrektor Archiwum Akt Nowych dr Tadeusz Krawczak.

Pozyskanie nowych dokumentów, jak powiedział dyrektor Archiwum Akt Nowych, zbiegło się ze sprawami związanymi z archiwum gen. Kiszczaka. Jednak jak zastrzegł, działania AAN pokazują, że w archiwach prywatnych mieszają się też cenne dokumenty organizacyjne struktur podziemnych z dokumentacją prywatną.

Tadeusz Krawczak zaapelował, byśmy dbając o bogactwo po naszych przodkach jednocześnie zabezpieczali dokumentację. Podkreślił, że w archiwach państwowych dostępna jest tylko jej niewielka część.

– Jak w przyszłości będziemy odtwarzać nasze życie społeczno-polityczne, skoro tego typu dokumentacja nie trafia we właściwe miejsca? (…) Jeśli dokumentacja nie trafia do archiwów państwowych, to pojawia się pytanie, gdzie ona jest? To będzie troska przyszłych badaczy, ale powinna też być nasza: co pozostawimy po sobie, jako spuściznę następnym pokoleniom – powiedział dyrektor Archiwum Akt Nowych.

Do zbiorów państwowych przekazano dwa archiwa prywatne. Właścicielem jednego z nich był dotychczas dr Maciej Ciołek, który na początku lat 70. XX w. zamieszkał w Australii. Przekazał AAN archiwa organizacji polonijnych z Australii – Związku Wolnych Polaków w Australii Solidarność (The Association of Free Poles in Australia Solidarity) i Kanberskich Przyjaciół Solidarności (Canberra Friends of Solidarity).

– W 1981 roku dla mnie i dla moich najbliższych było szokiem (…) to, co się stało w Polsce. W związku z tym było całkiem naturalne, że w momencie, kiedy ktoś w Australii zainicjował powstanie różnego rodzaju organizacji wspomagających polską Solidarność, uwięzionych i internowanych, te organizacje powstawały, jak grzyby po deszczu. Każdy mógł przystąpić do organizacji, każdy wspomagał tak, jak potrafił – czasami w sposób logistyczny, czasami znajomościami, znakomitą znajomością języka angielskiego (…) – zaznaczył Maciej Ciołek.

Dr Tomasz Chlebowski przekazał do AAN archiwum swojego dziadka, Tomasza Piskorskiego (1898-1940), który był prawnikiem, działaczem „PET” i ZMP „ZET” (konspiracyjne organizacje polskiej młodzieży, działające podczas zaborów), instruktorem harcerskim (do funkcji Naczelnika Harcerzy pełnionej w 1936 r.) i działaczem niepodległościowym. Po okresie więzienia w Starobielsku, został zamordowany w Charkowie. Dzienniki pisał nieregularnie od dziewiątego roku życia, od siedemnastego natomiast uzupełniał je codziennie. Zapisał ok. 400 zeszytów o łącznej objętości 11 tys. stron, z których przetrwało co najmniej 127.

– Dziadek uważał, że te jego pamiętniki są najważniejszą i najcenniejszą rzeczą, jaką posiadał. Pisał np. „Tę masę zapisanego papieru uważam za skarb bezcenny, za rzecz, której bym nigdy się nie wyzbył. Raczej bym ostatnią koszulę oddał, niż pamiętniki” – cytował Tomasz Chlebowski.

Tomasz Piskorski w dziennikach zwracał uwagę m.in. na nazwy, nazwiska i adresy.

– Te szczegóły przydać się mogą mnie samemu, jak i późniejszym badaczom, którzy w mych opisach znajdą niejedną wiadomość im potrzebną. A zdaję sobie zupełnie sprawę, że życie młodzieży, a zwłaszcza ich praca organizacyjna, będzie kiedyś przedmiotem poważnych studiów. (…) To, co robię, może mieć ważną wagę dla historyka, przyszłego badacza ruchów młodzieży w czasie Wielkiej Wojny (I wojny światowej – PAP) – pisał działacz niepodległościowy.

Uroczystości przekazania towarzyszyła prezentacja pozyskanych w ostatnim czasie dokumentów – m.in. archiwum Jana Zientarskiego – legionisty, oficera Wojska Polskiego i Komendanta Okręgu Radomsko-Kieleckiego w konspiracyjnych ZWZ/AK, a także archiwa Polskiej Organizacji Walki o Niepodległość – kryptonim „Monika” – założonej w 1941 r. przez konsula generalnego RP w Lille Aleksandra Kawałkowskiego, która – współpracując z francuskimi grupami – brała udział w walkach wywiadowczych i dywersyjnych wymierzonych w Niemców.

W lutym b.r. obchodzimy 100-lecie powstania Archiwów Społecznych.

PAP/RIRM

drukuj