fot.flickr.com

Protesty przeciwko chaotycznej zabudowie Krakowa

Mieszkańcy Krakowa protestują przeciwko chaotycznej i nieprzemyślanej zabudowie ich miasta. Chodzi o kontrowersyjne pozwolenia na zabudowę, które zostały wydane przez krakowskich urzędników, na niekorzyść mieszkańców.

Do radnych miasta zgłasza się co raz więcej mieszkańców, którzy czują się pokrzywdzeni przez deweloperów i urzędników.

– Mieszkańcy chcą pokazać i pokazują, w których miejscach Krakowa niestety następuje chaotyczna zabudowa, zagęszczanie przestrzeni, czasami – według mieszkańców – poprzez błędne decyzje prezydenta i urzędników prezydenckich, co jest rzeczą karygodną – powiedział Michał Drewnicki, radny Prawa i Sprawiedliwości.

Takich przypadków jest dużo. Na przykład przy ul. Oku­lic­kie­go, zaledwie 6 metrów od okien miesz­kań­ców, ma po­wstać sta­cja ben­zy­no­wa. Z kolei przy rondzie Młyń­skim planowana jest budowa wysokiego biurowca. Zgodę na jego powstanie wy­da­no dzień przed wej­ściem w życie planu za­kła­da­ją­ce­go na tym ob­sza­rze niską za­bu­do­wę.

– Mieszkańcy protestują przeciwko deweloperom i wolnej zabudowie w miejscach, gdzie deweloperzy budują i mają zielone światło. Mieszkańcy chcą zachowanie terenów przyrodniczych dla miasta Krakowa, żeby to było rozsądnie rozłożone w całym mieście – wskazał Wiesław Wojnarski, radny Prawa i Sprawiedliwości.

Wydano nawet zgodę na budowę apartamentowca zaledwie trzy metry od wałów wiślanych, niedaleko Wawelu. Często nowe inwestycje prowadzą do likwidacji terenów zielonych – mówił mieszkaniec Krakowa Jacek Korczak.

– Był zielony teren, który można było pięknie przeznaczyć na park, albo do celów rekreacyjnych. Niestety. Jakim cudem deweloper wykupił te działki? – bo to jest teren byłego lotniska(…). Wybudowano w  tej chwili chyba 25 bloków, wieżowców 16-to piętrowych, które całkowicie zeszpeciły krajobraz – poinformował Jacek Korczak.

Drugi przykład to okolice Ronda Mogilskiego i Grzegórzeckiego, gdzie w najbliższym czasie powstanie 6 nowych biurowców.

Problem ekspansji ogromnych, betonowych budynków dotyczy m.in. dzielnicy Bronowice.

– Pobudowano w tej dzielnicy bardzo wysokie budynki, które stoją jakby w sprzeczności z budynkami jednorodzinnymi charakterystycznymi dla tej okolicy. Przede wszystkim pozamykano tym samym korytarze przewietrzania miasta, bo to jest akurat północno zachodnia część Krakowa – podkreślił Stefan Suliński, mieszkaniec Krakowa.

Mieszkańcy, którzy czują się pokrzywdzeni, mogą zgłaszać się do radnych miasta Krakowa, którzy zapowiadają kolejne interwencje w miejskim ratuszu.

TV Trwam News/RIRM

drukuj