(fot.PAP)

Protestują przeciwko wiatrakom

Szkodliwy wpływ na ludzkie zdrowie, hałas i obniżenie wartości działek – to trzy główne argumenty mieszkańców Środy Wielkopolskiej przeciwko turbinom wiatrowym.  Mieszkańcy nie zgadzają się na postawienie kilkudziesięciu wiatraków.

Średcy urzędnicy tłumaczą, że inwestycja z wiatrakami dla gminy oznacza dodatkowe 5 milionów złotych, a to aż 1/20 budżetu Gminy.

Mieszkańcy Środy Wielkopolskiej i okolicznych miejscowości są zrozpaczeni. Inwestor na terenie gminy chce postawić kilkadziesiąt 200 metrowych wiatraków. Mieszkańcy nie chcą do tego dopuścić.

– Badania zlecone przez samych inwestorów wskazują, że negatywny wpływ na zdrowie istnieje. Serwisantom zakazuje się pracować w obecności tych wiatraków dłużej niż cztery godziny – powiedział Mateusz Czaplicki za Stowarzyszenia Stop Wiatrakom w Wielkopolsce.

Mieszkańcy gruntów sąsiadujących z wiatrakami będą skazani na przebywanie w ich obrębie 24 godziny na dobę. Rolnicy przytaczają jeszcze kilka innych argumentów.

– Grunty pod wiatrakami są dużo tańsze, to widzimy na przykładzie innych gmin, gdzie cena gruntów pod wiatrakami spada – powiedział Mirosław Jackowiak, radny miasta Środa Wielkopolska.
– Największym argumentem jest hałas, którego nie widać, ale podobnie jak promienie rentgena, w dużej ilości szkodzi on człowiekowi. Analogicznie dzieje się z infradźwiękami – wyjaśnił Józef Socha, przeciwnik wiatraków.
– Na naszych terenach jest orzeł Bielik, bocian szary i są żurawie, to przepiękne tereny – stwierdził Jan Gurczyński, przeciwnik wiatraków.

Obecnie na terenie gminy stoi 6 turbin wiatrowych. Urzędnicy ze Środy Wielkopolskiej tłumaczą, że postawienie 30 kolejnych gminie się opłaci. Gdyby inwestycja doszła do skutku, każdego roku gmina zarobiłaby 5 milionów złotych. Decyzji na postawienie wiatraków jeszcze nie ma. Procedura może potrwać nawet półtora roku.

TV Trwam News

drukuj