fot. PAP/Marcin Obara

Protest służb mundurowych

Związkowcy ze służb mundurowych protestowali dziś przed kancelarią premier Ewy Kopacz. Domagają się podwyżki i waloryzacji płac, a także nowej ustawy modernizacyjnej.

Do końca lipca ma zapaść decyzja o podziale 2 mld zł na wzrost uposażeń dla całej budżetówki, w tym służb podległych ministrowi spraw wewnętrznych. Policjanci domagają się minimum 600 zł podwyżki.

Poseł Jarosław Zieliński, były wiceszef MSWiA, podkreśla, że rząd PO–PSL nie rozumie służb mundurowych, które muszą mieć odpowiednie wyposażenie aby nieść pomoc.

– Służby mundurowe nie miały waloryzacji od siedmiu lat. Jest inflacja, wzrost cen. Fundusze płac powinny być waloryzowane przynajmniej o wskaźnik inflacji czy wzrostu cen. Drugi postulat dotyczy modernizacji. Przypomnę, że rząd PiS w 2007 r. wprowadził program modernizacji wszystkich czterech służb mundurowych podlegających pod MSW. Na początku ten program był dobrze realizowany. Po przejęciu władzy przez PO-PSL został po części – niestety jak wszystko – zmarnotrawiony. Ale był ten program i wiązano z nim w służbach mundurowych duże nadzieje. Wymagał on kontynuacji i w dalszym ciągu wymaga. Tego domagają się i potrzebują służby mundurowe – powiedział Poseł Jarosław Zieliński.     

Przed siedzibą premier protestowali policjanci, strażacy, pracownicy Straży Granicznej i BOR-u. Funkcjonariusze policji nie wykluczają też przeprowadzenia wkrótce manifestacji w Brukseli. Wszystko zależy od spełnienia ich postulatów.

RIRM

drukuj