fot. PAP/Paweł Pawłowski

Protest rolników przeciwko kopalni węgla brunatnego

Rolnicy z południowowschodniej Wielkopolski protestują przeciwko budowie kopalni odkrywkowej. Mieszkańcy gminy Babiak pod koniec czerwca w referendum opowiedzieli się przeciwko uruchomieniu na swoim terenie kopalnianej odkrywki. Mimo to okazuje się, że ich głos może nie być brany pod uwagę, a odkrywka i tak może powstać.

Babiak to niewielka wieś leżąca niedaleko Koła, we wschodniej części Wielkopolski, w której pod koniec czerwca odbyło się referendum w sprawie budowy kopalni węgla brunatnego. Przeciwko tej inwestycji opowiedziała się zdecydowana większość mieszkańców.

– W referendum frekwencja wyniosła prawie 43 procent, czyli jest ono ważne. 91 procent powiedziało kopalni „nie”, 9 procent chciałoby, żeby kopalnia tutaj funkcjonowała – mówi Wojciech Chojnowski, wójt gminy Babiak.

Stanowcze „nie” dla budowy odkrywki to pokłosie kampanii informacyjnej przeciwników tej inwestycji. Rolnicy wysuwają szereg argumentów przeciwko kopalni węgla brunatnego.

– Dzisiaj, jeżelibyśmy wpuścili kopalnię na nasz teren, poddajemy migracji 2 tysiące osób i zostawiamy krajobraz księżycowy – podkreśla Szymon Simiński radny gminy Babiak.

Teren ewentualnej kopalni będzie przypominał „krajobraz księżycowy”, bo budowa odkrywki całkowicie osuszy ten teren. Oznacza to bardzo trudne warunki do uprawy. Na tym jednak nie koniec.

– Tracimy na ekoturystyce, tracimy na walorach zdrowotnych – wymienia Szymon Simiński.

Inicjatorzy referendum pod swoim wnioskiem zebrali 900 podpisów. W prace związane z informowaniem mieszkańców o zagrożeniach płynących z odkrywki zaangażowano młodzież.

Część banerów wisi do dziś. Tymczasem okazuje się, że opór mieszkańców może nie wystarczyć, a planowana inwestycja i tak może tutaj powstać, ponieważ państwo może dogadać się z inwestorem, opinii mieszkańców w ogóle nie biorąc pod uwagę.

– Tutaj przygotowania trwają. Jakim formalnym efektem one się zakończą, nie wiadomo – dodaje Wojciech Chojnowski.

Przedstawiciele Konińskiej Kopalni Węgla Brunatnego przekonują, że inwestycja wszystkim się opłaci, a referendum w gminie Babiak było przedwczesne. Inwestor szacuje, że z tego terenu można wydobyć ponad 60 milionów ton węgla. Na tę inwestycję i wykup gruntów zakład chce przeznaczyć 240 milionów złotych.

Władze gminy liczą na wysokie wpływy z tytułu podatku od nieruchomości, jednak w sytuacji, kiedy większość mieszkańców nie chce odkrywki, wójt zapewnia, że nie będzie forsował inwestycji.

TV Trwam News/RIRM

drukuj