fot. PAP/Adam Guz

Protest rodzin osób niepełnosprawnych kosztował Kancelarię Sejmu 66 tys. zł

66 tysięcy złotych – tyle kosztował Kancelarię Sejmu czterdziestodniowy protest rodzin osób niepełnosprawnych w parlamencie. Wciąż nie wiadomo, kto pokryje te koszty.

Dołożyliśmy wszelkich starań, by osobom z niepełnosprawnościami i ich opiekunom zapewnić wszystko to, co było możliwe w tej szczególnej sytuacji – zapewniła szefowa Kancelarii Sejmu Agnieszka Kaczmarska. Przypomniała, że miejsce protestu, czyli sejmowy korytarz, wybrali sami protestujący. Nie skorzystali z propozycja zmiany miejsca.

– Byliśmy gotowi do udostępnienia pokoi w domu poselskim, jak i późniejszym okresie jednej z sal komisyjnych w główmy holu – mówiła Agnieszka Kaczmarska.

Protestujący objęci byli całodobową opieką medyczną, a nad ich bezpieczeństwem czuwali pracownicy parlamentu. Do dyspozycji protestujących byli fizjoterapeuci, którzy prowadzili rehabilitacje. Ponadto Kancelaria Sejmu zapewniała posiłki.

– Były to codziennie przygotowywane przez pracowników Kancelarii Sejmu posiłki składające się ze śniadania, dwudaniowego obiadu i kolacji. Były one dostarczane w godzinach uzgodnionych z osobami protestującymi – wyjaśniła szefowa Kancelarii Sejmu.

Protest do tej pory kosztował Kancelarię Sejmu 65 tys. 861 złotych. Informacje na temat kosztów protestu przekazała wczoraj na posiedzeniu Komisji Regulaminowej, Spraw Poselskich i Immunitetowych szefowa Kancelarii Sejmu Agnieszka Kaczmarska.

– Mamy wliczoną obsługę gastronomiczną, media, sprzątanie. Trzeba wziąć pod uwagę, że to były dyżury również w sobotę i niedzielę – pracownicy musieli pracować w dni wolne od pacy. Ponadto koszty zamontowania ścianek w holu głównym w związku ze Zgromadzeniem Parlamentarnym NATO – zaznaczyła Agnieszka Kaczmarska.

Postawienie ścianek, które odgrodziły protestujących od uczestników spotkania NATO, było obowiązkiem narzuconym przez przedstawicieli Sojuszu ze względów bezpieczeństwa. W kosztach protestu uwzględniono także wynajem sali na konferencję, której Kancelaria Sejmu nie mogła już odwołać. Konieczne było także pomalowanie ścian w miejscach, gdzie przebywali protestujący. To jednak nie ostateczna kwota. Do Kancelarii Sejmu nie wpłynęła jeszcze faktura za opiekę medyczną nad uczestnikami protestu.

TV Trwam News/RIRM

drukuj