fot. PAP/EPA

Protest rodziców przeciwko zamknięciu przedszkola w Małej Nieszawce k. Torunia

Niepewna przyszłość przedszkola w Małej Nieszawce koło Torunia. Władze gminy chcą zamknąć działającą od ponad 11 lat placówkę. To oznaczałoby, że około 70 dzieci straci miejsce w przedszkolu. Prace straciliby także pedagodzy. Przeciwko działaniom gminy protestują rodzice.

Przedszkole „Leśny Ludek” to niepubliczna placówka, funkcjonująca na prawach publicznego przedszkola. To miejsce, które działa bardzo prężnie i bez jakichkolwiek zarzutów – mówią rodzice. Niedawno dowiedzieli się, że gmina nie przedłuży umowy z przedszkolem.

– Nasze przedszkole jest otwarte od ponad 11 lat. Mamy wspaniałą panią dyrektor, która jest jak matka dla naszych dzieci. Nie widzimy powodu, żeby było ono zamknięte, tym bardziej, że mieszkamy w bardzo bogatej gminie, którą stać na to, żeby mieć trzy przedszkola – zaznacza Izabela Augustyniak, jedno z rodziców.

W Małej Nieszawce funkcjonują dwa przedszkola – publiczne przygotowane dla 150 dzieci, które już jest przepełnione, a także „Leśny Ludek”, który może pomieścić 75 dzieci, a obecnie uczęszcza do niego 63. Gmina tłumaczy, że „Leśny Ludek” ma być zamknięty, ponieważ ma powstać nowe przedszkole w niedalekich Cierpicach. Tymczasem w gminie jest tylu przedszkolaków, że istnieje ogromna potrzeba, aby funkcjonowały zarówno oba przedszkola w Małej Nieszawce, jak i placówka mająca powstać w Cierpicach – przekonują rodzice.

– My też szanujemy decyzje pana wójta i chcielibyśmy, żeby przedszkole w Cierpicach zostało otwarte, bo są takie plany, ale chcemy też, żeby nasze nie było likwidowane – mówi Izabela Augustyniak.

Rodzice mają też wątpliwości, czy placówka w Cierpicach będzie gotowa już we wrześniu.

– Otworzenie w Cierpicach przedszkola od 1 września jest też bardzo zagrożone, ponieważ jest to placówka oświatowa, ale tam nie ma dokumentacji, nie ma projektów. Dowiedzieliśmy się, że dopiero mają być opracowania, a na 1 września powinno być czynne, więc jeśli zostanie zamknięte to przedszkole, a nastąpiłyby jakieś poślizgi ze względu na sprawy prawne czy wykonawcze, to 1 września nie będzie gdzie pomieścić dzieci – podkreśla Tomasz Zakierski, rodzic.

Gmina zapewnia, że jeśli otrzyma deklaracje ze strony 40 rodziców o przystąpieniu do przedszkola ich dzieci, wówczas przedszkole „Leśny Ludek” nie zostanie zamknięte.

– Już w tej chwili mamy chętną 40, która chciałaby dalej się tutaj edukować – oznajmia Izabela Augustyniak.

– Tutaj nieważny jest budynek, nieważni są radni czy pan wójt, ale ważne jest zdrowie dzieci, bo trzeba zauważyć, że dzieci na pewno bardzo to przeżywają – wskazuje Tadeusz Goerne, rodzic.

Gmina ma się zająć sprawą na kolejnym posiedzeniu, które odbędzie się pod koniec marca.

TV Trwam News/RIRM

drukuj