fot. PAP/Marcin Obara

Protest przedsiębiorców z branży odpadowej

Przedstawiciele prywatnych firm wywożących śmieci, protestowali przed Sejmem. Obawiają się, że nowe przepisy ustawy o zamówieniach publicznych wykluczą ich z rynku gospodarowania odpadami. Ministerstwo Środowiska uspokaja i wylicza korzyści płynące z tak zwanych zleceń in-house.

Rząd zapowiada zmianę przepisów dotyczących wywozu śmieci. Mają one umożliwić gminom zlecanie tych usług własnym firmom komunalnym – bez przetargu, w tak zwanym trybie in-house. Taki model panuje w większości krajów unijnych  – podkreśla Sławomir Mazurek, wiceminister środowiska.

– W całej Unii Europejskiej sprawy związane z gospodarką odpadami są domeną samorządów. Też chcemy, aby za sprawy związane z gospodarką odpadami były odpowiedzialne samorządy – powiedział wiceminister środowiska Sławomir Mazurek.

Zapowiedzi zmian w prawie niepokoją  firmy prywatne, które  obecnie zajmują się wywozem śmieci.

– My walczymy o byt. O to czy będziemy czy nie będziemy. To jest walka zupełnie fundamentalna – wskazuje Witold Zińczuk, członek Ogólnopolskiego Komitetu Protestacyjnego.

Witold Zińczuk z Ogólnopolskiego Komitetu Protestacyjnego przestrzega przed upadkiem wielu firm i wzrostem kosztów wywozu śmieci. O swoje miejsca pracy  boją się też pracownicy.

– Mam trójkę dzieci, żonę na utrzymaniu, uważam, że jak ustawa się zmieni będzie gorzej. Pracodawcy nas pozwalniają, powprowadzają nowe układy – przewiduje Adam.

– Możemy stracić pracę, a potem co? Nie wiadomo co. bo niektórzy mają ciężką sytuację i nawet taka praca jaka jest, jest im potrzebna. Więc o to chodzi – podkreśla Kasia.

Obawy te mogą być przedwczesne, bo nowe prawo nie nakazuje samorządom wywozu śmieci, ale daje gminom  możliwość zlecania tego zadania spółkom komunalnym. A te, jeśli będą miały kontrakty, też będą zatrudniały pracowników. Ponadto obecny system  gospodarowania odpadami rodzi wiele patologii.

– Reforma, która została wprowadzona 3 lata temu, pokazuje, że jej efekty widzimy w lasach, gdzie odpady trafiają nielegalnie. Jest potężna szara strefa. Należy ten system uszczelnić, a z patologiami należy walczyć. Jednym z tych narzędzi jest właśnie wzmocnienie samorządów – wyjaśnia Sławomir Mazurek.

Niektóre firmy wywożąc odpady na dzikie wysypiska w lasach, lub na polach w ten sposób optymalizuje swoje koszty. Rynek gospodarowania odpadami, podobnie jak i wiele innych sektorów opanowany, został przez zagraniczne koncerny, które tu, w Polsce, robią na śmieciach dobre biznesy.

TV Trwam News

drukuj