fot. PAP/Leszek Szymański

Prokuratura zajmie się bluźnierczym spektaklem pt. „Klątwa”

Prokuratura sprawdza, czy doszło do popełniania przestępstwa podczas spektaklu pt. „Klątwa” wystawianego w Teatrze Powszechnym w Warszawie.  Z urzędu wszczęto dochodzenie, które ma odpowiedzieć na pytanie, czy obrażono uczucia religijne i czy nawoływano do popełnienia zbrodni.

Bluźnierczy, wulgarny i obsceniczny – tak można najkrócej określić spektakl pt. „Klątwa” wystawiony w warszawskim Teatrze Powszechnym. Chorwacki reżyser wykorzystując motywy dramatu Stanisława Wyspiańskiego chce prowokować katolików i Polaków. Profanuje krzyż, znieważa Jana Pawła II i nawołuje do zbierania pieniędzy na zamordowanie Jarosław Kaczyńskiego.

Zdaniem profesora Piotra Jaroszyńskiego, przedstawienie w Teatrze Powszechnym nie tylko przekracza granice smaku, ale uderza w wartości moralne i religijne.

– Instytucje państwowe powinny zadziałać z największą determinacją i z uzasadnieniem, ponieważ tego typu przedstawienia, zwane szumnie sztuką, ale to nie jest sztuka, po prostu uderzają w ład społeczny – wskazuje prof. Jaroszyński.

Teatr jest własnością m.st. Warszawy i przez ratusz jest dotowany. Rocznie to 8 mln zł. Przedstawiciele władz miasta wywodzący się z PO zapowiedzieli, że nie będą cenzurować spektaklu, a dyrektor Biura Kultury m.st. Warszawy Tomasz Thun-Jankowski napisał na jednym z portali społecznościowych, że spektakl pt. „Klątwa” to „wspaniałe i ważne przedstawienie”.

Tej oceny nie podzielił natomiast żaden z komentatorów, którzy zamieścili swoje opinie pod wpisem dyrektora Biura Kultury.

Spektaklem zajęli się już śledczy – mówi rzecznik Prokuratury Okręgowej  Warszawa-Praga Łukasz Łapczyński.

– Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga wszczęła z urzędu dochodzenie w sprawie obrazy uczuć religijnych poprzez publiczne znieważenie obiektu czci religijnej oraz poprzez publiczne nawoływanie do popełnienia przestępstwa – zbrodni zabójstwa podczas spektaklu pt. „Klątwa“ w Teatrze Powszechnym – wskazał Łukasz Łapczyński.

Przestępstwo obrazy uczuć religijnych zagrożone jest karą grzywny,  ograniczenia wolności lub karą więzienia do lat dwóch. Natomiast przestępstwo publicznego nawoływania do popełnienia zbrodni zagrożone jest karą więzienia do lat 3.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj