Prokuratura wszczęła śledztwo ws. zegarka Kamińskiego

Warszawska Prokuratura Okręgowa wszczęła śledztwo w sprawie oświadczenia majątkowego sekretarza w Kancelarii premier Ewy Kopacz Michała Kamińskiego. Miał on nie wpisać do jednego z oświadczeń majątkowych luksusowego zegarka, wartego 37 tys. zł. Jednocześnie w dalszym ciągu trwają działania CBA w tej sprawie.

Poseł Andrzej Romanek ze Zjednoczonej Prawicy mówi, że fakty przeczą temu, co o sprawie mówił sam Kamiński.

– Że nie wiedział, że się pomylił, że nie miał pełnej świadomości. Jeżeli prokuratura już wszczyna postępowanie, to musi zachodzić uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa i działania świadomie. Kwestia oświadczenia lustracyjnego to zarzut składania fałszywych zeznań, a w tym wypadku działa się ewidentnie z pełną świadomością. To też pokazuje, jakie standardy panują w PO. Bardzo mocno zastanawiam się, jaka będzie reakcja pani premier Ewy Kopach, dlatego, że to jest kluczowy polityk PO i gabinetu pani premier Kopacz – powiedział Andrzej Romanek.

Przypomnijmy, że to nie pierwsza afera „zegarkowa” w rządzie PO-PSL. Wcześniej były minister transportu Sławomir Nowak został skazany na 20 tys. zł. grzywny za to, że zataił w oświadczeniu majątkowym fakt posiadania drogiego zegarka.

RIRM

drukuj