fot. twitter.com

Prokuratura: będzie zażalenie na brak aresztu dla podejrzanych ws. prywatyzacji Ciechu

Prokuratura odwoła się od decyzji katowickiego sądu rejonowego, który odmówił aresztowania b. wiceministra skarbu Pawła T. i ministerialnego urzędnika Tomasza Z. Obaj są podejrzani o nieprawidłowości w sprawie prywatyzacji Ciechu.

„Prokuratura, nie zgadzając się z decyzją Sądu I instancji, zaskarży ją do Sądu Okręgowego” – podała w środę Prokuratura Krajowa w komunikacie.

Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało w poniedziałek w tej sprawie sześć osób. To czterej byli urzędnicy Ministerstwa Skarbu Państwa: Paweł T. – podsekretarz stanu, Tomasz Z. – zastępca dyrektora Departamentu Przekształceń Własnościowych i Prywatyzacji, Jakub W. – główny specjalista w Departamencie Przekształceń Własnościowych i Prywatyzacji, Michał M. – radca ministra w Departamencie Analiz. Zatrzymanych zostało także dwóch przedstawicieli spółki doradczej ING Securities SA: członek zarządu Konrad Z. i zastępca dyrektora Działu Doradztwa – Pawła L.

Czterem byłym urzędnikom MSP Prokuratura Regionalna w Katowicach ogłosiła zarzuty dotyczące niedopełnienia obowiązków i przekroczenia uprawnień. Dwóch byłych urzędników podejrzanych jest dodatkowo o poświadczenia nieprawdy w dokumentach. Zatrzymanym przedstawicielom spółki doradczej ING Securities S.A. prokurator zarzucił pomocnictwo do przestępstwa niedopełnienia obowiązków i przekroczenia uprawnień popełnionego przez byłych urzędników MSP.

Po przesłuchaniach prokuratura wobec czterech podejrzanych zastosowała tzw. wolnościowe środki zapobiegawcze, zaś wobec Pawła T. i Tomasza Z. skierowała do katowickiego sądu rejonowego wnioski o aresztowanie. Sąd się na to nie zgodził.

„Sąd stwierdził, że po stronie podejrzanych istnieje duże prawdopodobieństwo popełnienia zarzucanych im czynów i te czyny są zagrożone surową karą, ale nie ma zagrożenia matactwa, gdyż prokurator zgromadził obszerny materiał dowodowy, zdaniem sądu – niemal kompletny” – powiedział PAP rzecznik Prokuratury Regionalnej w Katowicach Waldemar Łubniewski.

PAP/RIRM

drukuj