PAP/Rafał Guz

Prokurator Generalny: Dochodzenie ws. billboardów PO zniesławiających o. T. Rydzyka CSsR nie jest zamknięte

Sprawa dotycząca billboardów Platformy Obywatelskiej z informacjami na temat o. Tadeusza Rydzyka CSsR, nie jest zamknięta – powiedział minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Prokurator Generalny odniósł się w ten sposób do decyzji toruńskiej prokuratury, która odmówiła wszczęcia dochodzenia ws. billboardów PO, na których ukazały się kłamliwe informacje na temat dyrektora Radia Maryja. Minister Sprawiedliwości był gościem piątkowego „Polskiego punktu widzenia” na antenie TV Trwam.

Chodzi o napis o rzekomym przyjęciu przez o. dr. Tadeusza Rydzyka 94 mln zł państwowych dotacji. Śledczy przy odmowie wszczęcia śledztwa powołali się na brak interesu społecznego. Stało się tak, choć zawiadomienie do prokuratury ws. billboardów PO złożyło ok. 30 tys. osób, które stanęły w obronie dyrektora Radia Maryja.

W tej sprawie postępowanie toczy się w innej prokuraturze – poinformował minister Zbigniew Ziobro. Jak wyjaśnił, są pewne zasady dot. spraw z oskarżenia prywatnego, które mogły być w tym przypadku zastosowane.

– Tego rodzaju postępowanie jest dalej prowadzone w jednaj z prokuratur, nie jest zamknięte. Prokuratura rejonowa w Bydgoszczy, która zajmuje się szerszym wątkiem i zakresem spraw, również będzie dalej zajmowała się tą sprawą w kontekście pomówienia ojca Dyrektora. Polityka karna, która jest prowadzona w czasach, kiedy my jesteśmy w Prokuraturze Generalnej, sprowadza się do tego, że prokuratury nie włączają się w sprawy związane z indywidualnymi pomówieniami kierowanymi pod adresem jakichkolwiek osób, włącznie z panem prezydentem, ministrem sprawiedliwości, prezesem Kaczyńskim, ministrami rządu. Wielokrotnie jesteśmy pomawiani i za każdym razem prokuratura odmawia wszczęcia postępowań uznając, że rolą prokuratury jest ściganie sprawców z oskarżenia publicznego, a każda osoba może wytaczać sprawy cywilne, również ja mogę wytaczać sprawy z oskarżenia prywatnego – tłumaczył szef resortu sprawiedliwości.

Postanowienie w tej sprawie jest nieprawomocne. Należy dodać, że żadna z 30 tys. osób, które złożyły zawiadomienie, nie otrzyma nawet pisma z postanowieniem odmowy dochodzenia. Powód? Prokuratura stwierdziła, że ograniczy się tylko do publikacji jego sentencji w prasie.

RIRM

drukuj