fot. TV Trwam News

Prokurator A. Łojkowski o Amber Gold: Klopsy się zdarzają i tutaj był ten klops

Dziś odbyły się kolejne przesłuchania przed komisją śledczą zajmującą się sprawą Amber Gold. Zeznania złożyli śledczy, którzy uczestniczyli w postępowaniach dyscyplinarnych prokuratorów związanych ze sprawą. 

Prokurator Andrzej Łojkowski do 2013 roku pełnił funkcję rzecznika dyscyplinarnego Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku. To on przygotowywał wnioski dyscyplinarne wobec śledczych, którzy prowadzili sprawę Amber Gold i dopuścili się w niej wielu uchybień i zaniedbań. Wnioski były jednak źle sformułowane i doprowadziły do tego, że żaden z prokuratorów nie poniósł odpowiedzialności dyscyplinarnej.

Przewodnicząca komisji śledczej Małgorzata Wassermann pytała dlaczego prokurator Łojkowski mając już wiedzę, że zarzuty są kompletnie chybione, nie skorygował ich i pozostawił wniosek bez zmian.

– Śmiem twierdzić, że skorygowanie tych zarzutów o to, o czym mówił pan prokurator Radoniewicz, w niczym nie wpłynęło by na treść zapadłych w sprawie orzeczeń – mówił prok. Andrzej Łojkowski, były rzecznik dyscyplinarny Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku.

Prokurator przekonywał, że postąpił zgodnie z doktryną i regulaminem.

– Amber Gold mogło zakwitnąć w każdej prokuraturze w Polsce. Wszędzie mogło się wydarzyć. Klopsy się zdarzają i tutaj był ten klops – stwierdził były rzecznik dyscyplinarny Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku.

Jako druga zeznania przed komisją śledczą składałą dzisiaj prokurator Katarzyna Brzezińska, która od 2013 roku pełniła funkcję rzecznika dyscyplinarnego prokuratury apelacyjnej w Gdańsku. Już na początku prokurator oświadczyła, że nie będzie składać zeznań dotyczących postępowań dyscyplinarnych śledczych zajmujących się sprawą Amber Gold.

– Nie mogę złożyć zeznań dotyczących przedmiotowych postępowań dyscyplinarnych w trybie jawnym – stwierdziła prok. Katarzyna Brzezińska.

Jednak już dawno wszystkie akta dotyczę postępowań dyscyplinarnych są jawne.

– To jest postępowanie jawne dla opinii publicznej i dla wszystkich, którzy są zainteresowani. Takie jest stanowisko Prokuratora Generalnego – wyjaśniła poseł Małgorzata Wassermann.

Gdy ostatecznie prokurator rozpoczęła składanie zeznań, wyraziła pogląd, że wnioski dyscyplinarne były dobrze przygotowane.

– Ja nie podjęłam takiego kategorycznego poglądu, że one były źle sformułowane – stwierdziła prok. Katarzyna Brzezińska.

Jutro zeznania przed komisją śledczą złoży były Prokurator Generalny Andrzej Serement. Przewodnicząca komisji poseł Małgorzata Wasserman zapowiedziała, że będzie pytany m.in. o to, co zrobił celem ustalenia winnych zaniedbań.



TV Trwam News/RIRM

drukuj