fot. TV Trwam

Jest projekt ustawy dot. procedury wyjścia Wielkiej Brytanii z UE

Jest projekt ustawy dającej premier Theresie May zgodę na uruchomienie procedury wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Teraz czas na debatę w parlamencie, która zaplanowana  jest  na wtorek i środę.

Zgodnie z tradycją pierwsze czytanie w Izbie Gmin jest jedynie formalnością, po czym automatycznie podejmowana jest decyzja o publikacji projektu i przekazaniu go wszystkim posłom. Towarzyszy mu również przygotowana przez kancelarię parlamentu nota analizująca treść dokumentu – mówi politolog prof. Piotr Mickiewicz.

– Mówimy o dosyć specyficznym państwie, bo parlament brytyjski jest bardzo ściśle zakotwiczony w tradycji państwowości i nie jest niczym przeciwnym monarchii. To jest specyfika funkcjonowania parlamentu brytyjskiego, gdzie Izba Gmin jest tym głosem ludu, który chce się wypowiadać. Na pewno ominięcie przez rząd roli parlamentu czy Izby Gmin zostało bardzo źle przyjęte, ponieważ jest to wbrew pewnej uświęconej brytyjskiej tradycji – tłumaczy prof. Piotr Mickiewicz z Akademii Marynarki Wojennej.

Drugie czytanie wraz z debatą i głosowaniem zaplanowane jest na wtorek i środę w przyszłym tygodniu. Następnie projekt będzie omawiany 6 i 7 lutego na poziomie komisji i przekazany na trzecie, ostatnie czytanie w Izbie Gmin 8 lutego.

To będzie ciekawe głosowanie – podkreśla politolog dr Grzegorz Piątkowski.

– Jest rzeczywiście duży problem, ponieważ np. posłowie szkoccy zapowiedzieli, że będą głosowali przeciwko tej ustawie, tzn. za pozostaniem w Unii, przeciwko upoważnieniu rządu angielskiego do wycofania się z Unii Europejskiej. Jest oczywiście zapowiedziana też dyscyplina partyjna – wskazuje politolog.

Jeśli podczas głosowania zapadnie decyzja, że Wielka Brytania nie wychodzi z UE, rząd będzie miał ogromny problem.

– Społeczeństwo zobowiązało go jasno do wyjścia z UE, a parlament sprzeciwia się temu wyjściu. Może zarządzą ponowne głosowanie, tak jak już w państwach unijnych były wielokrotnie zarządzane głosowania, kiedy coś nie poszło po myśli Brukseli – wskazuje dr Grzegorz Piątkowski.

Z kolei dr Piotr Gawryszczak, historyk, zwraca uwagę na fakt, że zaproszenie premier Wielkiej Brytanii Theresy May przez Donalda Trumpa również nie było przypadkowe.

– Donald Trump zaprosił premier Wielkiej Brytanii dlatego, że popiera Brexit, ale to także dla Wielkiej Brytanii, dla mieszkańców Wysp jest pokazanie, że Stany Zjednoczone samodzielną Wielką Brytanię – już poza Unią Europejską – będą wspierać. Wydaje się, że to gospodarczo także może być dla Wielkiej Brytanii wielkim sukcesem – mówi dr Piotr Gawryszczak.

Premier May zapowiadała wielokrotnie, że Wielka Brytania oficjalnie rozpocznie proces wyjścia z Unii Europejskiej przed końcem marca bieżącego roku.

 

Temat : projekt ustawy ws. Brexitu

TV Trwam News/RIRM

 

drukuj