fot. PAP

Projekt unii energetycznej zagrywką przedwyborczą premiera?

Premier Donald Tusk wymyślił pojęcie unii energetycznej na potrzeby kampanii wyborczej do PE – powiedział Poseł Andrzej Duda, były wiceminister sprawiedliwości.

Parlamentarzysta był gościem programu Polski Punkt Widzenia w TV Trwam. Koncepcja wspólnych zakupów gazu w UE napotyka na opory poszczególnych państw. Pomysłu nie popierają Czesi; wcześniej nieco sceptycznie podszedł do niego rząd Niemiec.

Poseł Andrzej Duda podkreśla, że rząd PO-PSL od lat naraża Polskę na niebezpieczeństwo pod względem energetycznym.

– Gdyby rzeczywiście prowadzili politykę zabezpieczania Polski, to gazoport byłby dawno gotowy (jego budowa została rozpoczęta jeszcze za rządów PiS). W związku z powyższym to byłoby dawno zakończone, żeby dywersyfikować możliwości dostaw. W międzyczasie powstała wspomniana rura bałtycka. To jest narażenie państwa na niebezpieczeństwo. On pod hasłem bezpieczeństwa mówi o unii energetycznej, a na ile poważnie jest traktowany przez tych, w których głównym nurcie cały czas próbował płynąć, to pokazuje właśnie przykład tego, co powiedział do Donalda Tuska i do całej tej sprawy unii energetycznej czy na jej temat komisarz Oettinger – po prostu go wyśmiał – mówił Andrzej Duda.

Premier przedstawił projekt Unii Energetycznej w kwietniu. Następnie rozpoczął konsultacje z unijnymi przywódcami.

RIRM

drukuj