fot. wikipedia

Projekt o minimalnych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia zostanie rozpatrzony

Posłowie zdecydowali, że obywatelskim projektem o minimalnych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia zajmą się komisje zdrowia oraz finansów publicznych.

Pracownicy medyczni zagrozili strajkiem głodowym począwszy od 2 października, jeśli projekt nie zostanie uchwalony.

Zgodnie z projektem, wypłaty pracowników wykonujących zawody medyczne miałyby systematycznie wzrastać od połowy tego roku, tak by 1 lipca 2019 r. osiągnęły poziom właściwy dla danej grupy zawodowej. Wynagrodzenie ma zależeć m.in. od kwalifikacji pracownika.

Wiceminister zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko podczas sejmowej debaty zwracała uwagę, że projekt budzi wiele wątpliwości.

W Ministerstwie Zdrowia szczegółowo przeliczono koszty tej regulacji i w ciągu trzech lat (bo tyle ma ona obowiązywać) wyniosą one 41 miliardów zł. Dokonując oceny w perspektywie dziesięcioletniej, jej skutki będą wynosić ponad 388 miliardów złotych. Czy takie obciążenie dla budżetu państwa, nawet przy postulowanym przez państwa wzroście nakładów na ochronę zdrowia, byłoby możliwe? Łatwo obliczyć, że nie – podkreślała Józefa Szczurek-Żelazko.

Wiceminister zdrowia mówiła też, że kwestie zaproponowane do uregulowania w obywatelskim projekcie, znalazły się w już uchwalonej ustawie o warunkach zatrudniania w ochronie zdrowia.

Przygotowaną przez rząd ustawę Sejm przyjął na początku czerwca. Wczoraj podpisał ją prezydent Andrzej Duda. Docelowa wysokość najniższego wynagrodzenia będzie osiągnięta po upływie okresu przejściowego – do końca 2021 r.

RIRM

drukuj