fot. sejm.gov.pl

Projekt noweli Kodeksu wyborczego do końca czerwca

Do końca czerwca Prawo i Sprawiedliwość ma przedstawić projekt nowelizacji Kodeksu wyborczego. Jedna ze zmian zakłada, że odejście lub wykluczanie posła z partii jest jednoznaczne z opuszczeniem przez niego parlamentu. O założeniach projektu napisał „Dziennik Gazeta Prawna”.

Jednak głównym celem nowelizacji jest uregulowanie kwestii ciszy przedwyborczej w Internecie i sprawa montażu kamer w lokalach wyborczych.

Cześć opozycji nie zaprzecza, że wprowadzenie nowego typu mandatu – tzw. imperatywnego – to dobre rozwiązanie.

Poseł PiS Jacek Sasin powiedział, że prace nad zmianami w Kodeksie wyborczym trwają i rozważane są różne warianty. Polityk dodał, że przechodzenie posłów z klubu do klubu, często tuż po wyborach,  nie jest etyczne, a wyborcy mogą czuć się oszukani.

­- Ten akt wyborczy, którego dokonują Polacy w każdym wyborze jest głosowaniem nie tylko na konkretne osoby, które mają zostać posłami, ale i na ugrupowania polityczne i ich programy. Są liczne dowody w ostatnich latach, które pokazują, że politycy którzy startowali    z określonej partii, prezentowali określony program, zdobywali ogromne poparcie wyborcze, a kiedy próbowali startować z innego ugrupowania, czy prezentowali inny program, inne pomysły na Polskę, okazywało się, że ich poparcie było znikome. To jest więc dowód na to, że wyborcy oczekują jednak od polityków, których wybierają, realizacji konkretnego programu. Jeśli polityk po wyborze decyduje się zmienić barwy wyborcze, decyduje się podpisać pod zupełnie innym programem niż prezentował go w wyborach, to jest to jednak jakiś element oszustwa obywateli – tłumaczył Jacek Sasin.   

Według ekspertów, aby wprowadzić mandat imperatywny potrzebna będzie zmian Konstytucji, a to nie będzie proste. Tymczasem takie rozwiązanie funkcjonuje już m.in. w Portugalii, częściowo w Niemczech, a rozważają je także Austriacy.

RIRM

drukuj