fot. PAP/Jacek Turczyk

Projekt dot. jedzenia w szkołach i przedszkolach trafi do konsultacji społecznych

Jak poinformował wiceminister zdrowia Piotr Warczyński projekt rozporządzenia dotyczący jedzenia w szkołach i przedszkolach znajduję się w uzgodnieniach wewnętrznych.

Rozporządzenie będzie inne od poprzedniego. Nie będzie w nim zaleceń jak przygotowywać posiłki, ale czego nie stosować.       Na razie nie wiadomo jeszcze, co znajdzie się na liście produktów zabronionych.

Wiceminister zapewnił, że rozporządzenie będzie wydane w odpowiednim czasie i z odpowiednim vacatio legis. Chodzi o to, by wszyscy mogli się do niego przystosować.

Dr Maciej Hamankiewicz, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej zwraca uwagę, że poprzednie rozporządzenie ws. żywienia zawierało wiele obostrzeń.

Droga prowadząca do tego, aby wyedukować młodzież w tym, co jest zdrowe w jedzeniu, jest metodą znacznie skuteczniejszą niż metoda nakazów i zakazów. Poprzednie rozporządzenie po prostu zakazywało czegoś. Oczywiście nic nie jest tak nęcące dla młodzieży, jak omijanie różnego rodzaju zakazów. Mam nadzieję, że to rozporządzenie dokładnie powie, czego nie powinno być w szkole, ale z drugiej strony położy nacisk na edukację tak, żeby młody człowiek sam mógł dokonywać właściwych wyborów w przyszłości – wskazał dr Maciej Hamankiewicz.

Z początkiem tego roku szkolnego weszły w życie przepisy, które miały ograniczyć dzieciom w szkołach i przedszkolach dostęp do niezdrowego jedzenia, np. fast foodów.

Wprowadzaniu zdrowego żywienia w szkołach i przedszkolach towarzyszyło wiele kontrowersji. Protestowali właściciele sklepików szkolnych, rodzice skarżyli się, że dzieci nie chcą jeść posiłków przygotowanych według nowych zasad.

RIRM

drukuj