Prognozy ministerstwa oderwane od rzeczywistości

Kolejne prognozy ministerstwa finansów są wciąż oderwane od rzeczywistości – powiedział Janusz Szewczak, główny ekonomista SKOK. 

Dziś rząd zajmie się zaktualizowaną wersją projektu dotyczącego programu konwergencji oraz wieloletniego planu finansowego państwa na lata 2013-2016.  Ministerstwo finansów zakłada zwiększenie deficytu finansów publicznych w stosunku do założeń z poprzedniego roku.

Według najnowszej prognozy w tym roku deficyt ma wynieść 3,5 proc. PKB, a w 2014 r. 3,3 proc. PKB. Wcześniej były to wartości znacznie poniżej 3 procent. Najnowsza prognoza mówi również o wzroście zadłużenia państwa w  relacji do PKB w kolejnych latach. W tym roku dług ma wynieść 55,8 proc. PKB.

Tym samym ministerstwo przewiduje znaczące pogorszenie się sytuacji gospodarczej, jednak wciąż nie są to dane realistyczne – zauważa Janusz Szewczak, główny ekonomista SKOK.

 – Wydaje mi się że wszystkie wskaźniki będą znacznie gorsze, bo ten dokument nie ma nic wspólnego z rzeczywistością i profesjonalizmem. Niewątpliwie deficyt sektora finansów publicznych może sięgnąć w przyszłym roku nawet 4,5 % . Dziura w budżecie powiększy się do gigantycznych rozmiarów. Minister finansów przyznaje, że w przyszłym oku może osiągnąć 50-55 mld zł. Myślę jednak, że będzie większa 60 do 80 mln.  Nie ma co udawać – sytuacja się pogarsza, dług będzie rósł, deficyt i bezrobocie także – powiedział Janusz Szewczak.

Ekonomista sceptycznie odnosi się również do zapewnień, że w kolejnych latach nie będzie zmiany stawek podatku VAT.

– Nie można wierzyć ani w obietnice premiera, ani ministra finansów. Deklarowali przecież, że w nadchodzącym roku VAT  powróci do starej stawki 22%. Widać wyraźnie, że tak nie będzie. Można się natomiast spodziewać, że w razie pogorszenia się sytuacji gospodarczej rząd ponownie sięgnie do metody podnoszenia stawki VAT. To uderzy w konsumpcję, bo społeczeństwo w kryzysie przy wyższych podatkach będzie ją ograniczać – dodał Janusz Szewczak.

 

RIRM

drukuj