fot. PAP/Radek Pietruszka

Prof. W. J. Wysocki: Korea Płn. jest poligonem doświadczalnym dla Rosji i Chin

Mamy właściwie otwarte przyznanie się, że Korea Północna jest państwem terrorystycznym i to jest cały program, który w tym komunikacie się streszcza, charakteryzując siebie, jako państwo, które grozi wszystkim – powiedział w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja prof. Wiesław Jan Wysocki.

Prof. W. J. Wysocki odniósł się do treści komunikatu związanego z władzami komitetu zajmującego się relacjami zewnętrznymi Korei Północnej, w którym władze w Pjongjangu grożą konsekwencjami za sankcję, które na ich kraj nałożyła Rada Bezpieczeństwa ONZ.

Wykładowca akademicki zwrócił uwagę, że warto zastanowić się nad pytaniem czy zachowanie Korei Płn. jest retoryką własną, czy inspirowane działaniami Moskwy i Pekinu?

– I Moskwa i Pekin głosują za sankcjami, a więc jednocześnie wyraźnie widzimy, że inspirują także działania Korei Płn. Tu jest największe niebezpieczeństwo, że Korea jest jakby wystawionym żołnierzem na pierwszej linii frontu przez te państwa, które w cieniu Korei próbują grać w swoją grę i tu jest chyba największe niebezpieczeństwo. Od Pekinu i Moskwy zależy jak daleko w odszczekiwaniu i grożeniu światu pójdzie Korea Płn. – wskazał historyk.

Prof. W. J. Wysocki zaznaczył, że takim mocarstwom jak Chiny, czy Rosja trudno jest przyznać się, że wspierają program Korei Płn.

– Trudno jest Chiną czy Rosji przyznać się do wspierania takiego programu radykalnego – terrorystycznego wobec świata. Dlatego głosują przeciwko, ale jednocześnie jest to tylko taki zabieg, do którego praktycznie oni nie muszą się stosować i nie zamierzają stosować. Są zapleczem dla Korei Płn., która mając takie poparcie może być tak dalece skrajną w swoich ocenach, w swoich żądaniach i dążeniach – podkreślił rozmówca Radia Maryja.

Skutków w postaci zaprzestania prób nuklearnych przez Koreę Płn nie widać, profesor wskazuje, że te próby będą nadal się pojawiały.

– Te próby będą, bo to jest właściwie taki dzisiaj poligon doświadczalny na ile można – w jaki sposób – próbować wpływać na innych tylko drogą nacisków, gróźb – zauważył historyk.

Prof. W. J. Wysocki podkreślał, że współcześnie występuje wyścig zbrojeń, który staje się niebezpieczny.

Z jednej strony jest to wyścig i przypomina to niewątpliwie zimną wojnę, ale jednocześnie mocarstwa potrzebują poligonu. Takim poligonem doświadczalnym dzisiaj jest Korei Płn. przynajmniej dla tych dwóch potężnych, wspierających ją państw. I tak się dokonuje testowanie pozostałych państw na ile są odporne na właśnie propagandę i jednocześnie jest to niewątpliwie test możliwości posługiwania się nową bronią – podsumował historyk.

RIRM

drukuj