(fot. PAP)

Prof. Szyszko: Polska powinna domagać się renegocjacji pakietu klimatycznego

Unia Europejska osiągnie – a może nawet przekroczy – narzucony sobie cel redukcji emisji gazów cieplarnianych na 2020 r. Jak wynika z raportu Europejskiej Agencji Środowiska, Polska jest wśród 24 państw UE, które mogą wypełnić cel 20 proc. redukcji emisji CO2 do 2020 r. Problemy mają Austria, Belgia, Irlandia i Luksemburg.

Jak przedstawia raport unijnej agencji, poziom emisji gazów cieplarnianych obniżył się w 2014 r. o 4 proc. w porównaniu z 2013 r. Unia Europejska jako całość ma do końca dekady zmniejszyć emisję o 24 proc.; istnieją zapowiedzi redukcji nawet o 25 proc.

Na zbliżającej się konwencji klimatycznej w Paryżu Polska powinna domagać się renegocjacji pakietu i sprawiedliwego podziału redukcji – mówił poseł prof. Jan Szyszko. Były minister środowiska dodał, że kraje „starej 15” nie wypełniają swoich zobowiązań wynikających z protokołu z Kioto.

To jest drugi okres rozliczeń i w tym okresie rozliczeń „stara 15” narzuciła nam zobowiązania wynikające z pakietu klimatyczno-energetycznego. Swego rodzaju manipulacją jest to, że w tych rozwiązaniach nie uwzględniono poprzedniej redukcji. Polska nadal będzie wykonywała swoje zobowiązania redukcyjne, ale będzie to Polskę kosztowało bardzo dużo. „Stara 15” również powinna te zobowiązania wykonać, ale najprawdopodobniej ich nie wykona, bo tamtejsza gospodarka jest oparta na tradycyjnych zasobach energetycznych, takich jak węgiel kamienny, a chcąc się rozwijać musi podnosić emisję – wskazał Jan Szyszko.

Problemy z wypełnieniem efektywności energetycznej mają: Polska, Belgia, Estonia, Francja, Niemcy, Malta, Holandia i Szwecja.

Trudniejsze będzie osiągnięcie wymogów na 2030 r. W ubiegłym roku Unia Europejska zgodziła się, że emisję gazów cieplarnianych zredukuje do tego czasu o 40 proc.

Polska obawia się, że zagrozi to unijnemu przemysłowi, który może się przenieść poza obszar wspólnoty.

 

RIRM

drukuj