Prof. M. Ryba: Jeśli UE ma służyć narodom, to nie może narzucać swej woli

W Europie mamy do czynienia z dużymi zawirowaniami. (…) Są procesy centralizacyjne, nakierowane na budowę superpaństwa. One są bardzo niebezpieczne z uwagi na to, że gwałci się suwerenność państw mniejszych, a opór idzie w kierunku odwrotnym, w kierunku tzw. wyjść – powiedział prof. Mieczysław Ryba. W ten sposób odniósł się do działań prezydenta Andrzeja Dudy, mających na celu wzmocnienie znaczenia Grupy Wyszehradzkiej wobec wewnętrznych problemów Unii Europejskiej.

Prof. Mieczysław Ryba w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja zauważył, że w związku z polityką Unii Europejskiej m.in. w kwestii uchodźców, kolejne kraje rozważają możliwość opuszczenia UE.

– Za Brexitem mówi się już o wyjściu Francji. Jest pomysł na organizowanie referendum. Podobnie jest w Holandii, gdzie 2/3 Holendrów było przeciwnych ratyfikacji układu o stowarzyszeniu z Ukrainą. To świadczy o tym, że ten strach przed imigrantami (….) jest tak duży, że następują te procesy odśrodkowe – podkreślił prof. Mieczysław Ryba.

W dalszej części rozmowy wykładowca KUL akcentował, że w obliczu zagrożenia zcentralizowania Europy przez UE, ważne jest stworzenie wspólnoty interesów, opartych o wizję chrześcijańską. Zwrócił uwagę, że państwa Europy Środkowej mają wspólne interesy w wielu sferach oraz wspólne poglądy w ważnych kwestiach.

– W całym tym zamęcie, który nas czeka, Europa Środkowa absolutnie ma wspólnoty interesów w wielu sferach i również wspólnoty poglądów. Przypomnę nasze wspólne stanowisko choćby co do imigrantów arabskich. Inaczej odnosiły się do tej kwestii kraje Zachodu, inaczej Niemcy, inaczej Bruksela, a inaczej kraje środkowoeuropejskie. Chciano nas nawet obłożyć sankcjami (250 tys. euro od jednego nieprzyjętego imigranta), chciano robić te kwoty rozlokowań. (…) Pojawia się też wspólna linia, jeżeli weźmiemy pod uwagę np. NATO i wzmocnienie jej wschodniej flanki – zwracał uwagę prof. Mieczysław Ryba.

Prof. Mieczysław Ryba odniósł się również do niedawnego spotkania 6 krajów założycielskich Unii Europejskiej. Stwierdził, że bycie w „Europie pierwszej prędkości” nie zawsze jest rzeczą dobrą.

– W dłuższej perspektywie czasu, jeśli owa prędkość ma polegać na budowie superpaństwa i skrajne ideologizowanie całej tej struktury w kierunku nowej lewicy, to absolutnie nie należy być w pierwszej prędkości. Po co być w pierwszej prędkości do głupoty lub do katastrofy? Jeśli kierunek jest zły, lepiej jechać na wstecznym. Nieraz dyskutowaliśmy o tym i wskazywaliśmy, że niszczenie podmiotowości państw narodowych jest złym kierunkiem i nieadekwatnym do tego, czego narody oczekują – wskazywał prof. Mieczysław Ryba.

Całość audycji „Aktualności dnia” z udziałem prof. Mieczysława Ryby dostępna jest [tutaj] 

RIRM

drukuj