Prof. B. Chazan alarmuje: liczba „legalnych” tzw. aborcji w Polsce wzrasta

Wzrost częstotliwości korzystania z procedur in vitro może sprzyjać rosnącej liczbie dokonywanych w Polsce tzw. aborcji – mówił prof. Bogdan Chazan, gość wtorkowej audycji Rozmowy niedokończone na antenie Telewizji Trwam. Na pozytywnie zmieniający się stosunek Polaków do aborcji zwrócił uwagę Mariusz Dzierżawski, prezes Fundacji Pro – Prawo do Życia.

Jak wskazywał były dyrektor szpitala Świętej Rodziny, roczna liczba „legalnie” wykonywanych tzw. aborcji w Polsce wynosi ok. 1800 i w ciągu ostatniego roku bardzo się zwiększyła.

Być może dzieje się tak w związku z większą częstotliwością procedur in vitro – tam częściej powstają dzieci chore i częściej dochodzi do tzw. aborcji – zwrócił uwagę prof. Bogdan Chazan.

Lekarz zauważył, że mimo korzystnych dla niego orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, prokuratury czy Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej Naczelnej Rady Lekarskiej, wciąż nie został przywrócony na wcześniej pełnione stanowisko.

Teraz decyzja jest w rękach prezydenta miasta Warszawy, ponieważ szpital Świętej Rodziny jest szpitalem prezydenckim. Mam nadzieję, że z tamtego miejsca wyjdą jakieś słowa przeprosin, być może przywrócenie do pracy. Tego się spodziewam, mam taką nadzieję – akcentował prof. Bogdan Chazan.

O budzącej świadomość społeczną działalności Fundacji Pro – Prawo do Życia mówił jej prezes Mariusz Dzierżawski.

Nasza strategia polega na kształtowaniu społeczeństwa. Robimy to od lat. Od kilkunastu lat pokazujemy wystawy: „Wybierz życie”. Te wystawy składają się przede wszystkim ze zdjęć ofiar tzw. aborcji. (…) Niektórzy chcieliby o tym zapomnieć, nie mówić, przez kilkadziesiąt lat propaganda aborcyjna karmiła nas takimi informacjami, że tzw. aborcja to nic takiego, że chodzi tylko o zlepek komórek czy tkankę. Niestety wielu ludzi w minionych dziesięcioleciach dało się na to nabrać – ocenił Mariusz Dzierżawski.

Jak podkreślił, stosunek Polaków do tzw. aborcji, będącej zabójstwem dziecka nienarodzonego, ewoluuje w dobrym kierunku. „Mamy do czynienia z dobrymi wynikami badań społecznych” – dodał.

W ostatniej dekadzie te wyniki były coraz lepsze. (…) Moje przypuszczenie jest takie, że stosunek Polaków do godności życia od poczęcia poprawia się. Dlaczego? Wielkie media – nie mówię oczywiście o Radiu Maryja czy Telewizji Trwam – są proaborcyjne na całym świecie. Również w Polsce. (…) Naszą bronią jest prawda. Życie ludzkie zaczyna się od poczęcia i jeśli ktoś opowiada bajki o zlepku komórek czy tkance, to jeśli zobaczy video z ultrasonografu, widzi, że te tezy są absurdalne – wskazywał Mariusz Dzierżawski.

Na Zachodzie ultrasonografia również jest, jednak – jak zauważa prezes Fundacji Pro – Prawo do Życia – brak mocnego ruchu antyaborcyjnego wpływa na brak ewolucji opinii publicznej.

W rozmowie z zaproszonymi gośćmi o. Grzegorz Moj CSsR przypomniał orzeczenie Trybunału w Strasburgu, będącego za swobodą kampanii antyaborcyjnej.

To orzeczenie Trybunału w Strasburgu zachęca nas do aktywności. Nie powinny nas wytrącać z równowagi decyzje sądu w Rzeszowie, który stwierdził, że nie wolno nawet mówić o tym, że w jednym ze szpitali zabija się dzieci. Namawiają nas, żeby używać jakiejś ekwilibrystyki słownej i nie wiadomo, jak mówić na temat tzw. aborcji. Jest to zabójstwo dziecka. To nas czasem napawa lękiem. Nie powinniśmy się bać. Powinniśmy jasno i wyraźnie artykułować swoje myśli, działać społecznie (każdy w swoim miejscu), mówić wprost – tłumaczył prof. Bogdan Chazan.

Na absurd, jakim jest mówienie od 1996 roku o prawie do tzw. aborcji, zwrócił uwagę Mariusz Dzierżawski.

Mówi się, że pan profesor Chazan, który stał się obiektem prześladowań, odmawiając udziału w zabójstwie dziecka, naruszył jakieś prawo. Przecież to jest absurdalne, żeby było prawo, które zmusza lekarza czy dyrektora szpitala do udziału w zabójstwie. (…) Ja znam też takie sytuacje, że lekarze ze strachu decydują się na tzw. aborcje. Nie chcemy być drugimi „Chazanami” – zauważył prezes Fundacji Pro – Prawo do Życia.

Prof. Bogdan Chazan wskazywał na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego ws. klauzuli sumienia, mówiące o tym, że lekarz, który nie chce wykonać tzw. aborcji, nie musi wyszukiwać innego lekarza.

Ci z moich koleżanek i kolegów, którzy nadal wykonują te procedury nie mają teraz wymówki. Nie mogą powiedzieć, że muszę, bo takie jest prawo – podkreślił były dyrektor szpitala Świętej Rodziny.

Lekarz wyliczał absurdy, z jakimi mamy do czynienia w środowisku medycznym w związku z tzw. aborcją czy procedurami in vitro.

W tej chwili każdy szpital położniczo-ginekologiczny musi mieć w swojej umowie z Narodowym Funduszem Zdrowia miejsce, pewien akapit, który mówi o wykonywaniu tzw. aborcji. (…) Obecnie lekarz, żeby mógł się specjalizować w endokrynologii ginekologicznej, musi wykonać pewną liczbę procedur in vitro – mówił prof. Bogdan Chazan.

Całość wtorkowej audycji Rozmowy niedokończone z udziałem prof. Bogdana Chazana i Mariusza Dzierżawskiego, prezesa Fundacji Pro – Prawo do Życia, można obejrzeć [tutaj].

RIRM

drukuj