Prof. A. Gil: Obawiam się, że Francja, Europa, ale i Polska będą przeżywać z Macronem trudne chwile

W poniedziałkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja prof. Andrzej Gil z KUL podkreślił, że zwycięzca wyborów prezydenckich we Francji Emmanuel Macron jest wielką niewiadomą, ale obawia się, że za jego prezydentury nie tylko Francja, ale także Europa, w tym Polska, będą przeżywały trudne chwile.

Prof. Andrzej Gil odniósł się do zwycięstwa w wyborach prezydenckich we Francji Emmanuela Macrona i podkreślił, iż ma nadzieję na to, że prezydent-elekt zrewiduje swoje fałszywe pojęcie na temat polskiej rzeczywistości.

Francja jest zbyt ważnym elementem porządku europejskiego i światowego, żebyśmy mogli stwierdzić, że to, kto jest prezydentem Republiki Francuskiej, nas nie dotyczy. Dotyczy to nas i to w sposób bezpośredni. (…) Francja jest bardzo ważnym elementem gospodarczym, kulturowym i polityki bezpieczeństwa Europy i świata – wskazywał wykładowca Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

Jak dodał, Emmanuel Macron jest typowym politykiem z centrum, który boi się wychylać przed szereg.

Emmanuel Macron jest centrystą. Chce być przyjazny dla wszystkich. Nie dowiódł on swoim życiem, że jest w stanie podjąć jakieś wielkie wyzwanie. Jest to wielka niewiadoma. Wiemy, że nie ma on żadnej partii politycznej, ale coś na kształt ruchu, który można by formalnie przyrównać do naszego Kukiz’15. Nie mówię tu o zabarwieniu ideowym, ale zainstalowaniu politycznym. Być może znajdzie szerokie poparcie w zgromadzeniu narodowym, ale w przyszłości. Dziś Macron jest wielką niewiadomą i trzeba będzie czekać, aż wypełni on treściami swoją prezydenturę. Jednak obiektywnie oceniając jego osiągnięcia, wydaje mi się, że Francja, Europa, ale i Polska, niestety, będą przeżywać trudne chwile – zaznaczył politolog.

Zdaniem prof. Gila, ogromny sukces w wyborach odniosła także Marine Le Pen, która przegrała z Macronem w drugiej turze.

Gdyby ktoś powiedział kilkanaście lat temu, że kandydatka Frontu Narodowego będzie w drugiej turze wyborów i uzyska tam aż 33 proc. głosów, to nikt by nie uwierzył. Dla Francji i Europy Zachodniej jest to ogromna wskazówka do tego, że elektorat zmierza w kierunku rozwiązań niebanalnych, których nikt dotychczas nie stosował – powrotu do wartości i tych pojęć, które od kilkunastu lat były w tej części Europy zakazane. Chodzi o takie wartości jak naród i ojczyzna. Le Pen jest politykiem, któremu można wiele zarzucić, bo szuka dość dziwnych sojuszy, ale dla wielu Francuzów jest uosobieniem tego, co przez wiele lat znaczyło o wielkości Francji – podkreślił prof. Andrzej Gil.

Całość programu „Aktualności dnia” z prof. Andrzejem Gilem można odsłuchać [tutaj].

RIRM

drukuj