fot. sxc.hu

Proces za komentarze w internecie dot. aborcji

Współwłaściciel rzeszowskiego szpitala Pro-Familia wytoczył proces z prywatnego oskarżenia internautom, którzy w sieci komentowali artykuł o aborcjach przeprowadzanych w tej placówce.    

W szpitalu Pro-Familia w Rzeszowie od kilku lat przeprowadzane są aborcje, zwłaszcza na chorych dzieciach. Dlatego też wiele środowisk, w tym Fundacja PRO – Prawo do życia, organizuje przed placówką protesty.

O szpitalu piszą też media. Publikacje na ten temat ukazują się również w internecie i są szeroko komentowane przez internautów. Wiele opinii nie podobało się właścicielom placówki – zwłaszcza te mówiące o zabijaniu dzieci. Dlatego postanowili ścigać autorów wpisów. W związku z tym 8 osób na początku listopada stanie przed rzeszowskim sądem.

– To są ludzie szerokiego przekroju światopoglądowego – mówi Ryszard Bachorz z  Fundacji PRO – Prawo do życia.

Fundacja PRO – Prawo do życia zwraca uwagę, że wszczęcie procesu przeciwko tym internautom to szykany. Mecenas Halina Szydełko, prezes Akcji Katolickiej, podkreśla, że sprawa jest niepokojąca.

– Już sam fakt, że osoby te muszą stanąć przed obliczem sprawiedliwości, jest ogromnie krzywdzący i przykry – podkreśla mec. Halina Szydełko, prezes Akcji Katolickiej.

Proces internautów wytoczony z inspiracji szpitala pro Familia ma zdaniem Haliny Szydełko szersze znaczenie.

– Odnosimy wrażenie, że ludzie wierzący, katolicy to jedyna grupa w naszym kraju, którą można bezkarnie obrażać. Natomiast my nie mamy prawa wyrażać swoich poglądów – zwraca uwagę mec. Halina Szydełko.

Tymczasem wciąż trwają procesy odwoławcze ws. wyroków na obrońców życia Jacka Kotuli i Przemysława Sycza. W ubiegłym roku działacze pro-life zostali osądzeni za organizowanie pikiet antyaborcyjnych przed rzeszowskim szpitalem.


TV Trwam News/RIRM

drukuj