fot. wikipedia

Proces ws. „Ognia” odroczony

Sąd Okręgowy w Nowym Sączu odroczył proces z powództwa syna żołnierza wyklętego Józefa Kurasia pseud. „Ogień”. Postępowanie jest niejawne. Rozpoznanie sprawy zostało przesunięte wczoraj na późniejszy termin w celu uzyskania dalszych dowodów niezbędnych do wydania rozstrzygnięcia.

Zbigniew Kuraś, syn Józefa Kurasia, pozywa państwo polskie za krzywdy wyrządzone jego rodzinie przez system totalitarny. Domaga się zadośćuczynienia w wysokości 1 mln zł.

Samo odszkodowanie – jak mówi radca prawny Katarzyna Szybowska, jeden z pełnomocników Zbigniewa Kurasia – jest jednak kwestią drugorzędną.

– Głównym celem jest tak naprawdę oczyszczenie imienia jego taty. Dążymy do rehabilitacji mjr. Józefa Kurasia w oczach społeczeństwa. W tym roku minęła 70. rocznica śmierci majora, więc to doskonała okazja do przypomnienia społeczeństwu o jego działalności – podkreśla Katarzyna Szybowska.

Po wyjściu z sali sądowej syn Józefa Kurasia powiedział, że w okresie komuny jego rodzina doznała ciężkich krzywd. Dodał też, że jego ojciec jest dla niego bohaterem narodowym, a on chce mu przywrócić dobre imię.

Józef Kuraś pseud. ,,Ogień” to postać kontrowersyjna. Dla niektórych, np. Słowaków, jest zbrodniarzem. Zdaniem historyków, negatywny obraz Kurasia to efekt PRL-owskiej propagandy, która wbrew faktom z antykomunistycznego partyzanta usiłowała zrobić pospolitego zbrodniarza.

W czerwcu 1943 r., gdy Kuraś był żołnierzem partyzantki AK, Niemcy zamordowali mu żonę, małego syna i ojca, a następnie podpalili zabudowania.

Po wojnie walczył z komunistycznymi władzami. Zginął w lutym 1947 r. Miejsce jego pochówku nie zostało odnalezione.

RIRM

drukuj