fot. sxc.hu

Problemy z internetyzacją Polski

Politycy PiS-u zwracają uwagę, że zasięg sieci nowej generacji w Polsce wynosi zaledwie ok. 45 proc., a na wsi to tylko 0,7 procent.

W 2020 r., zgodnie z europejską agendą cyfrową, ten zasięg ma objąć – przy prędkości równej lub powyżej 30 Mb/s – 100 proc. polskich użytkowników, również na wsi.

Połowa gospodarstw domowych ma mieć dostęp w 2020 r. do prędkości powyżej bądź równej 100 Mb/s – powiedziała poseł Barbara Bubula, była członek KRRiT. To w obecnym stanie wydaje się niemożliwe – dodała.

– Wypada rządowi zadać pytanie: jakie są powody słabego wykorzystania istniejących łączy i czy ma zamiar coś z tym zrobić. Boimy się, że szybki internet podzieli losy budowy autostrad w Polsce, kiedy to presja czasu i nacisk o charakterze oczekiwań społecznych na realizację celów inwestycyjnych spowoduje bardzo wysoki wzrost kosztów po stronie państwa w budowie tej infrastruktury i dopłat państwa do prywatnych  przedsięwzięć z tego zakresu. Konieczne jest również przekazanie przez rząd informacji, co ma zamiar zrobić z faktem, że planuje na budowy infrastruktury w zakresie szerokopasmowego internetu w łącznej kwocie ok. 4,5 mld zł, podczas gdy najniższe szacunki w tym zakresie wynoszą czterokrotnie więcej – mówiła poseł Barbara Bubula.

Kontrola NIK wykazała, że pieniądze na internetyzację są źle wykorzystywane. Wskazała też na poważne opóźnienia – przypominają politycy PiS. Chcą również, by rząd przedstawił harmonogram z wypełnienia zobowiązań Europejskiej Agendy Cyfrowej.

RIRM 

drukuj