fot. PAP/Radek Pietruszka

Priorytety polskiej polityki zagranicznej

Nie wyprowadzanie Polski z Unii Europejskiej, a demokratyzacja Wspólnoty oraz jawność wszelkich procesów decyzyjnych, to priorytety rządu przed zbliżającym się jubileuszowym szczytem w Rzymie. Trwają prace nad przygotowaniem polskich propozycji dotyczących przyszłości Unii – zapowiedział rzecznik rządu Rafał Bochenek.

Spór o Donalda Tuska najprawdopodobniej nie wpłynie na długofalowe relacje krajów Grupy Wyszehradzkiej. Polskie stanowisko dotyczące reformy Unii ma odzwierciedlać tzw. Deklaracja Warszawska wypracowana przy współudziale Węgier, Słowacji i Czech. Dokument może stać się podstawą deklaracji, którą wszystkie kraje Unii Europejskiej przyjmą na jubileuszowym szczycie w Rzymie. Chcemy Europy Ojczyzn, nie Europy brukselskiej biurokracji – wskazał wicepremier Jarosław Gowin.

– To powinna być Unia, nie taka jak dzisiaj, ale taka, jaką zaplanowali ją ojcowie założyciele. To byli działacze, politycy chrześcijańscy, niektórzy z nich są w tej chwili wynoszeni na ołtarze. I taka Europa Ojczyzn jest nam potrzebna – zaznaczył minister szkolnictwa wyższego.

Polska wizja Europy wyraźnie rozmija się z wizją unijnych elit, co pokazało głosowanie w sprawie przedłużenia mandatu przewodniczącego Rady Europejskiej.

Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której rząd poparłby reelekcję Tuska – podkreślił senator Jan Maria Jackowski.

– W sprawach zasadniczych nie dał się poznać jako rzecznik np. reform czy rzecznik Europy Środkowej – wskazał polityk.

Mimo wcześniejszych deklaracji, żaden z krajów nie zdecydował się opowiedzieć przeciwko kandydaturze Donalda Tuska – zauważył wicepremier Jarosław Gowin.

– Mieliśmy wcześniej pewne deklaracje ze strony naszych partnerów w innych krajach europejskich, że poprą polskie stanowisko. Widać, że w ostatniej chwili ulegli presji, czy to niemieckiej czy tego twardego rdzenia Unii Europejskiej, tych kilku krajów, dla których kandydatura Donalda Tuska była po prostu kandydaturą wygodną – powiedział Jarosław Gowin.

Przegrane głosowanie w sprawie reelekcji Tuska stało się powodem licznych oskarżeń ze strony opozycji totalnej. Jarosław Kaczyński przestraszył Europę – mówił przewodniczący PO Grzegorz Schetyna.

– Polityka Prawa i Sprawiedliwości – nie tylko ministra Waszczykowskiego, ale całego rządu i Jarosława Kaczyńskiego – wyprowadza nas z Unii Europejskiej – wskazywał lider Platformy.

Czym innym jest wyprowadzać Polskę z Unii Europejskiej, a czym innym domagać się jej wewnętrznej reformy – odpowiedział wicepremier Jarosław Gowin i dodał, że obecna formuła integracji europejskiej znalazła się na ostrym zakręcie.

– Te tendencje odśrodkowe, które się pojawiają w ramach Unii Europejskiej, tj. Wielka Brytania już wyszła z Unii Europejskiej, silne ruchy odśrodkowe są we Francji, Austrii, Holandii, we Włoszech, to wszystko jest konsekwencją próby narzucenia narodom Europy jednego superpaństwa. Na takie superpaństwo nie będzie zgody ani narodów Europy, ani polskiego rządu – zaznaczył wicepremier Gowin.

Do tej pory unijne elity nie udzieliły żadnej odpowiedzi na problemy Wspólnoty, nie udzielił jej także Donald Tusk w liście skierowanym do przywódców wszystkich krajów członkowskich – wskazał senator Jan Maria Jackowski.

– Ani słowem nie zająknął się o realnych problemach Unii Europejskiej. To znaczy, że nie wspomniał ani słowem o kryzysie imigracyjnym, przede wszystkim o kryzysie wartości, o kryzysie instytucji unijnych, o kryzysie deficytu demokracji w Unii Europejskiej, o kryzysie gospodarczym, o kryzysie strefy euro – powiedział polityk.

Dlatego celem polskiej dyplomacji na najbliższe tygodnie będzie demokratyzacja Unii Europejskiej. Jak zaznaczył rzecznik rządu, służyć temu ma m.in. przejrzystość i jawność procesów decyzyjnych, do jakich dochodzi wewnątrz Wspólnoty. Prace Komisji Europejskiej to często działalność będąca poza jakąkolwiek kontrolą państw członkowskich – podkreślił Rafał Bochenek.

TV Trwam News/RIRM

drukuj