fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

Prezydent spotkał się z medalistami Uniwersjad

Sport akademicki wychował sportowców, którzy rozsławiają Polskę na świecie – mówił prezydent Andrzej Duda na spotkaniu z medalistami Uniwersjad, zimowej i letniej w 2017 r. Podkreślił, że ASZ daje wyjątkową możliwość spotkania się amatorów z profesjonalnymi sportowcami.

W środę w Pałacu Prezydenckim prezydent wraz z pierwszą damą Agatą Kornhauser-Dudą spotkali się z medalistami Zimowej Uniwersjady w Ałma-Acie 2017 i Letniej Uniwersjady Tajpei 2017. Prezydent wręczył medalistom imienne listy gratulacyjne. W spotkaniu uczestniczyła też minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska.

Prezydent zaznaczył, że sam był członkiem Akademickiego Związku Sportowego.

„To było do czasu, kiedy nie wszedłem do polityki i nie wyjechałem z Krakowa do Warszawy, do 2006 roku” – mówił prezydent Duda.

Podkreślił, że w blisko 110-letniej historii AZS w Polsce niezwykły jest „czynnik integracyjny”.

„W AZS wspaniałe jest to, i to było dla mnie zawsze najbardziej poruszające, to najbardziej kochałem, kiedy miałem zaszczyt bycia członkiem sekcji narciarskiej Uniwersytetu Jagiellońskiego, że mogłem tam jako zwykły uprawiający narciarstwo człowiek spotkać się z zawodnikami, którzy jeździli na światowym, na europejskim poziomie” – wskazał prezydent.

„To byli młodsi oczywiście koledzy, bo studenci uniwersytetu, ja byłem już wtedy od wielu lat pracownikiem naukowym, ale z nimi jeździłem, z nimi się ścigałem, do nich mogłem się przymierzyć, oczywiście bez szans, ale mogłem mieć przyjemność z uprawiania sportu razem, z obcowania z ludźmi, którzy sport uprawiają na poziomie profesjonalnym. I to było wspaniałe i dla mnie niezwykle mobilizujące” – kontynuował.

Andrzej Duda zaznaczył, że obecnie sport akademicki na poziomie Uniwersjady jest już sportem profesjonalnym.

„To jest coś, co dla przeciętnego człowieka, nawet wysportowanego, jest czymś nieosiągalnym, co wymaga potężnego, naprawdę profesjonalnego, ciężkiego treningu. Wtedy rzeczywiście w międzynarodowej, największej akademickiej konkurencji, jaka jest możliwa, czyli uniwersjadowej, czy to letniej czy zimowej, można osiągać sukcesy” – podkreślił.

Prezydent zaznaczył, że z ASZ wywodzą się wybitni polscy sportowcy jak Justyna Kowalczyk, Halina Konopacka, Jacek Wszoła, Waldemar Baszanowski, Otylia Jędrzejczak.

„Sport akademicki wychował sportowców, którzy rozsławiali i rozsławiają Polskę na świecie, a po drugie sport akademicki jest sportem, który przyciąga, miejscem, gdzie zwykły człowiek ma możliwość spotkania się z profesjonalistą, gdzie może się z nim uścisnąć, gdzie ten profesjonalista, nieosiągalny w normalnych warunkach, jest jego kolegą” – zaznaczył prezydent.

Andrzej Duda dziękował sportowcom z AZS za to, że w podczas Letniej Uniwersjady w Tajpei zdobyli siedem złotych medali, dziewięć srebrnych i dziewięć brązowych a na Zimowej Uniwersjadzie w Ałma-Acie – pięć złotych, dwa srebrne i pięć brązowych medali. Zaznaczył, że podczas zimowej Uniwersjady w Ałma-Acie Polska w klasyfikacji medalowej była na czwartym miejscu, a podczas Letniej Uniwersjady w Tajpei na 11 miejscu.

„Za ten sukces, za rozsławianie imienia Rzeczypospolitej w sporcie profesjonalnym, w sporcie akademickim na całym świecie, za to, jak pięknie reprezentujecie Rzeczpospolitą chciałbym, jako prezydent z całego serca podziękować” – mówił Andrzej Duda.

Prezes Akademickiego Związku Sportowego prof. Alojzy Nowak mówił, że spotkanie z prezydentem „daje nadzieję na dalszy rozwój sportu akademickiego”.

„Daje też nadzieję na to, że jeszcze lepiej będzie się nam współpracować – choć muszę powiedzieć, że już się dobrze współpracuje – z ministerstwami, które zajmują się w jakimś sensie sportem, z ministrem sportu Witoldem Bańką i ludźmi z resortu. Również minister Rafalska nas wspierała w wielu potrzebach, które mieliśmy jako AZS, nie mówiąc już o ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego” – powiedział Alojzy Nowak.

Zaznaczył, że polski AZS został wyróżniony w Tajpei jako najlepsza organizacja sportu akademickiego na świecie. Zaznaczył, że jest to zasługa kilkudziesięciu pokoleń, które pracowały dla AZS.

PAP/RIRM

drukuj