fot. PAP/Radek Pietruszka

Prezydent: Rekomenduję, aby lokować działalność biznesową na rynku etiopskim

Warto bacznie przyjrzeć się rynkowi etiopskiemu, to interesująca perspektywa i rekomenduję, aby myśleć o lokowaniu tam swojej działalności biznesowej – mówił prezydent Andrzej Duda we wtorek w Warszawie po spotkaniu z prezydentem Etiopii Mulatu Teshome Wirtu.

Prezydent przypomniał, że na początku maja ubiegłego roku wraz z małżonką złożył wizytę w Etiopii, gdzie odwiedził m.in. fabrykę, w której produkowane są polskie traktory Ursus.

„Polski biznes jest dziś już obecny w Etiopii i w trakcie dzisiejszego spotkania bardzo wiele czasu, w rozmowie w cztery oczy i na posiedzeniu plenarnym (…) właśnie na temat tej współpracy gospodarczej rozmawialiśmy” – zaznaczył Andrzej Duda.

Prezydent dodał, że podczas spotkań z przedsiębiorcami stara się podkreślać, żeby brali pod uwagę takie jak kraje jak Etiopia, która jest wielkim rynkiem.

Andrzej Duda ocenił, że Etiopia nie jest jeszcze krajem bogatym, ale rozwija się i bogaci.

„W związku z tym jest to rynek, który jest rynkiem bardzo perspektywicznym i interesującym. Zwłaszcza teraz, kiedy sytuacja się ustabilizowała” – zauważył.

„Warto przyjrzeć się bacznie rynkowi etiopskiemu, bo jest to bardzo interesująca perspektywa, którą rekomenduję do tego, aby tam myśleć o rozwoju gospodarczym, lokowaniu swojej działalności biznesowej” – dodał Andrzej Duda.

Prezydent podkreślił, że w Addis Abebie, gdzie swoją siedzibę ma Unia Afrykańska, w ubiegłym roku wygłosił przemówienie, zabiegając o głosy państw afrykańskich w głosowaniu za członkostwem Polski jako niestałego członka Rady Bezpieczeństwa ONZ. Przypomniał, że Etiopia od ubiegłego roku jest niestałym członkiem RB ONZ.

„Mam nadzieję, że spotkamy się w maju z panem prezydentem, w Nowym Jorku, kiedy Polska będzie miała prezydencję w Radzie Bezpieczeństwa, kiedy to my będziemy tym krajem prowadzącym, także obrady i ja będę w tym posiedzeniu uczestniczył” – powiedział prezydent.

Podkreślił również aktywną rolę Etiopii w budowaniu pokoju w Afryce.

PAP/RIRM

drukuj