fot. PAP/Marek Zakrzewski

Prezydent Poznania walczy z Kościołem

Prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak bezpardonowo atakuje metropolitę poznańskiego księdza arcybiskupa Stanisława Gądeckiego. Ujawniając niektóre fakty dotyczące roszczeń kościelnych, Jaśkowiak przyrównuje księży do bankierów.

Zdaniem Mikołaja Drozdowicza, prawnika archidiecezji poznańskiej, poprzez publikację raportu na temat finansowych roszczeń Kościoła wobec miasta, prezydent chciał zdobyć przychylność liberalno-lewicowych mediów.

Jacek Jaśkowiak miastem rządzi od 8 miesięcy. Przez ten czas dał się poznać jako zdecydowany przeciwnik Kościoła.

– Moim zdaniem prezydent zupełnie niepotrzebnie rozpoczął relacje z Kościołem od takich kilku prowokacji – mówi Szymon Szynkowski vel Sęk radny PiS.

Jedną z takich prowokacji był brak zgody na ustawienie figury Chrystusa na placu Adama Mickiewicza. Mimo wielu rozmów i uzupełniania dokumentacji figura nie stanęła do dziś. Teraz prezydent upublicznia rozmowy, jakie prowadzone są na linii miasto-Kościół. To swoisty fenomen w tego typu relacjach.

– Nie wyobrażam sobie, żeby miasto opublikowało raport dotyczący swoich rozmów z deweloperami na terenie miasta czy z instytucjami, które także są osobami prawnymi i mają swoje problemy majątkowe w relacji z miastem – mówi ks. Paweł Deskur proboszcz parafii pw. św. Jana Jerozolimskiego za Murami.

Warto dodać, że roszczenia Kościoła mają wyraźne podłoże historyczne i nie dotyczą jakiś niejasnych spraw, ale takich w których zapadły konkretne, korzystne dla Kościoła wyroki sądowe.

Zdaniem mecenasa Mikołaja Drozdowicza prawnika archidiecezji poznańskiej, Kościół nie domaga się żadnych szczególnych praw, ani żadnych przywilejów tylko domaga się zwrotu tego, co mu zwyczajnie zagrabiono.

Negocjacje miasto-Kościół toczą się już od wielu lat. Już dawno ustalono, że z powodu braku odpowiednich funduszy, część spornych gruntów należących do miasta zostanie wymieniona na nieruchomości kościelne. Tymczasem Jacek Jaśkowiak sugeruje, że jest to jego autorski pomysł. Co więcej, zamieszcza wpis na popularnym portalu społecznościowym, w którym porównuje księży do bankierów.

Radny Szymon Szynkowski vel Sęk z PiS nie rozumie zachowania prezydenta Poznania i jego sposobu rozwiązywania problemów.

– Zaczynanie tych relacji od takiej prowokacji i obrażania drugiej strony to na pewno nie jest styl rozmowy, który powinien służyć załatwieniu sprawy – mówi Szymon Szynkowski vel Sęk.

Teraz mamy publikację raportu na temat finansowych roszczeń Kościoła wobec miasta. Jaśkowiak dokument rozesłał do lokalnych mediów. Zdaniem mecenasa Mikołaja Drozdowicza to było zagranie obliczone na zyskanie poparcia.

– W mojej ocenie ten raport po pierwsze jest nieścisły, a po drugie zawiera półprawdy, tzn. przedstawia co najwyżej pewne źródła pozyskiwania  środków przez stronę kościelną, natomiast w żaden sposób nie odnosi się do tego w jaki sposób Kościół te środki następnie rozdysponowuje na działalność społeczną – tłumaczy Mikołaj Drozdowicz.

I tak na przykład w raporcie mowa jest o zwrocie Kościołowi budynku, w którym działało jedno z poznańskich liceów, ale nie ma ani jednego słowa o tym, że od września Kościół uruchomi tam katolicką szkołę publiczną, na remont której wyłożył aż 10 milionów złotych.

– Raport nie jest żadnym odkryciem. Trzeba realizować to, co w sposób notarialny zostało usankcjonowane jesienią zeszłego roku – mówi ks. Henryk Nowak ekonom archidiecezji poznańskiej.

Próbowaliśmy porozmawiać na temat raportu z rzecznikiem prezydenta Poznania, ale przebywa on na urlopie.


RIRM/TV Trwam News

drukuj