fot. PAP

Prezydent podpisał ustawę budżetową na 2013 rok

Prezydent Bronisław Komorowski podpisał ustawę budżetową na 2013 r Zgodnie z nią w tym roku polska gospodarka ma rozwijać się w tempie 2,2 proc. PKB, a średnioroczna inflacja ma wynieść 2,7 proc. Ekonomiści oceniają projekt, jako nierealny.

Dr Marian Szołucha mówi, że zakładany wzrost jest nie do osiągnięcia, a nawet, gdyby został on osiągnięty, to i tak przy tym tempie rozwoju Polska będzie się cofać w stosunku do reszty świata.

– Wszystko wskazuje na to, że bezrobocie będzie rosło. Wiemy, że jeśli nie rozwija się gospodarka w Polsce w tempie przynajmniej 4 proc. rocznie to przyczynia się to do wzrostu bezrobocia. Założeniem makroekonomicznym oprócz tego 2,2 proc. wzrostu jest również spadek bezrobocia. Założenia są nie tylko nierealistyczne, ale również wzajemnie niespójne, wykluczające się. Tak naprawdę wszyscy ekonomiści wiedzą, że już w najbliższym czasie może dojść do korekt tego budżetu i generalnie sytuacja gospodarcza na 2013 rok nie rysuje się dobrze – powiedział dr Marian Szołucha.

Premier co prawda powtarza, że choć pierwsze półrocze będzie gorsze to w drugim odczujemy jakieś sygnały ożywienia. To jest zaklinanie rzeczywistości; kuglowanie danymi statystycznymi – odpowiada ekspert. Dodaje, że sytuacja makroekonomiczna rysuje się nie najlepiej, ponieważ rząd nie wprowadza reform dotyczących problemów strukturalnych naszej gospodarki.

– Tych problemów strukturalnych nie rozwiązują również fundusze UE wydawane w nienajlepszy sposób, często nierozważnie, często przeznaczane są nie w te projekty, które mogłyby polską gospodarkę przygotować do takiego wzrostu w oparciu o własne czynniki już bez stymulacji z zewnątrz w przyszłości. Kraje z którymi jesteśmy najmocniej powiązani ekonomicznie, ale też handlowo przeżywają słabszy okres co wpływa także na nas, a więc możemy się spodziewać jeszcze wielu „chudych miesięcy” – dodaje dr Marian Szołucha.

Zgodnie z danymi przygotowanymi przez kancelarię prezydenta budżet na 2013 rok przewiduje, że w tym roku deficyt nie przekroczy 35 mld 565 mln 500 tys. zł, a dochody wyniosą 299 mld 385 mln 300 tys. zł.  Przy konstruowaniu budżetu założono, że w bieżącym roku wzrost gospodarczy wyniesie 2,2 proc. PKB, stopa bezrobocia na koniec roku sięgnie 13 proc., a średnioroczny wzrost cen towarów i usług konsumpcyjnych – 2,7 proc.

W budżecie zapisano też, że deficyt sektora finansów publicznych w relacji do PKB wyniesie ok. 2,6 proc., czyli zmniejszy się w stosunku do sytuacji w 2012 r., kiedy relacja ta wyniosła 2,9 proc. PKB. Z przyjętych założeń wynika również, że w 2013 r. państwowy dług publiczny w ujęciu nominalnym wzrośnie o 21,8 mld zł, zaś relacja długu do PKB obniży się do 51,4 proc.

W budżecie państwa limit wydatków ustalono na 334 mld 950 mln 800 tys. zł., a wysokość dochodów – na 299 mld 385 mln 300 tys. zł. Natomiast deficyt budżetu państwa ma nie przekroczyć 35 mld 565 mln 500 tys. zł.

Łączną kwotę planowanych przychodów i rozchodów określono odpowiednio na 267 mld 365 mln 179 tys. zł i 237 mld 954 mln 227 tys. zł., natomiast saldo przychodów i rozchodów budżetu państwa ustalono na 29 mld 410 mln 952 tys. zł.

RIRM

drukuj