fot. flickr.com

Prezydent Korei Płd. wzywa Koreę Płn. do uwolnienia obcokrajowców

Prezydent Korei Płd. Mun Dze In zaapelował dziś do Korei Płn., by jak najszybciej uwolniła przetrzymywanych obywateli Korei Płd. i USA. Stwierdził, że to Pjongjang ponosi odpowiedzialność za śmierć amerykańskiego studenta Otto Warmbiera.

Mun, który w przyszłym tygodniu odwiedzi Waszyngton, w wywiadzie dla amerykańskiej telewizji CBS News wyraził również nadzieję, że do końca roku uda się nakłonić Koreę Płn. do negocjacji na temat jej programu nuklearnego.

Agencja Reutera przypomina, że z powodu kilkunastu prób rakietowych Pjongjangu oraz dwóch testów jądrowych od początku 2016 roku napięcie na Półwyspie Koreańskim rośnie.

Spytany o możliwość potencjalnego uderzenia wyprzedzającego na Koreę Płn., Mun powiedział CBS News:

„Co się tyczy uderzenia wyprzedzającego (…) to jest coś, o czym możemy rozmawiać w późniejszym czasie, kiedy zagrożenie stanie się jeszcze bardziej naglące” – zaznaczył prezydent.

Mun Dze In dodał, że jeśli Donaldowi Trumpowi uda się rozwiązać sprawę północnokoreańskiego programu jądrowego, doprowadzić do pokoju na Półwyspie Koreańskim i przyczynić się do zwiększenia bezpieczeństwa w regionie, to najpewniej będzie to największy sukces dyplomatyczny tego prezydenta.

Mun, który przed wyborami zapewniał, że zaangażuje się w rozmowy z Koreą Płn., podkreślił, że zgadza się z Trumpem ws. konieczności dialogu z Koreą Płn. pod pewnymi warunkami, biorąc pod uwagę, że sankcje i międzynarodowa presja nie rozwiązały kryzysu.

„Najpierw musimy dążyć do zamrożenia programów jądrowego i rakietowego Korei Płn. (…). A potem, na drugim etapie, będziemy starać się doprowadzić do całkowitego demontażu programu nuklearnego Korei Płn. Sądzę, że nawet w Stanach Zjednoczonych są głosy wspierające takie stopniowe podejście” – wskazał prezydent Korei Płd.

Nowy prezydent Korei Płd. wypowiadał się dzień po śmierci 22-letniego Warmbiera, który w stanie śpiączki powrócił do USA z Korei Płn. Był tam więziony przez blisko półtora roku.

W sytuacji, gdy „nie wiemy na pewno, że Korea Płn. zabiła” Otto Warmbiera, „uważam, że jest jasne, iż (Koreańczycy z Północy) ponoszą dużą odpowiedzialność za proces, który doprowadził do jego śmierci” – powiedział Mun. Szef państwa nazwał też Koreę Płn. „nieracjonalnym reżimem”.

Według władz północnokoreańskich przyczyną śpiączki amerykańskiego studenta było zatrucie jadem kiełbasianym, ale amerykańscy lekarze, podając w wątpliwość te oświadczenia, stwierdzili, że doznał on ciężkich uszkodzeń mózgu.

Warmbier przybył do Korei Północnej jako turysta. Został aresztowany 2 stycznia 2016 r. i skazany na 15 lat ciężkich robót za próbę kradzieży propagandowego plakatu z hotelu, w którym się zatrzymał.

Korea Płn. przetrzymuje obecnie dwóch naukowców oraz misjonarza o obywatelstwie USA i Korei Płd., kanadyjskiego pastora i trzech obywateli Korei Płd.

Rzecznik prezydenta Korei Płd. podkreśliła na konferencji prasowej, że południowokoreański rząd będzie robił wszystko, co w jego mocy, by doprowadzić do powrotu tych osób do ich krajów.

PAP/RIRM

drukuj