fot. PAP/EPA

Prezydent Komorowski ośmiesza Polskę

Prezydent Bronisław Komorowski powrócił dziś rano do Polski z dwudniowej wizyty w Japonii. Podczas wizyty w kraju „kwitnącej wiśni” urzędujący prezydent zaliczył kolejną wpadkę, na której traci prestiż Polski.

„Chodź szogunie” – tak publicznie w japońskim parlamencie prezydent Bronisław Komorowski zwrócił się do szefa BBN Stanisława Kozieja. Następnie, prezydent, ustawiając się do zdjęcia, stanął w butach na fotelu spikera parlamentu.

Jeden z Japończyków oprowadzający polskie władze, zszokowany zachowaniem prezydenta Polski, podszedł i ruchem ręki nakazał mu zejść z fotela. Na nagraniu z wizyty widać, że ta sytuacja wyraźnie rozbawiła głowę naszego państwa. Reakcja gospodarzy była zupełnie inna.

Gesty i zachowania w dyplomacji, zwłaszcza w Japonii, mają szczególny wymiar – zaznaczył Marcin Przydacz. Prezes Fundacji Dyplomacja i Polityka dodał, że kolejne już „wpadki” prezydenta Komorowskiego źle świadczą o jego kancelarii, a przede wszystkim obniżają prestiż państwa.

Japonia kulturowo różni się  znacznie od krajów europejskich. Tam wszelkiego typu zachowania świadczące o braku szacunku czy braku kultury są o wiele silniej odczytywane, jako potencjalnie obraźliwe. Dość dziwne zachowania prezydenta Komorowskiego obciążają nie tylko jego samego, ale też jego współpracowników zajmujących się protokołem dyplomatycznym. Nie dobrze się dzieje, dlatego, że traci na tym prestiż naszego państwa. Im więcej takich wpadek tym bardziej słowo Polska, czy przedstawiciele Polski, będą budzić uśmiech na twarzach naszych partnerów. To nie pomaga w dobrej dyplomacji, w prowadzeniu biznesu, a tym bardziej zapewnieniu bezpieczeństwa państwa – zaznaczył Marcin Przydacz.

* * *

 

 

RIRM

 

drukuj