fot. twitter.com/prezydentpl

Prezydent Duda rozmawiał z przedstawicielami organizacji prawniczych

Planowana przez rząd Prawa i Sprawiedliwości reforma sądownictwa była tematem dzisiejszych rozmów prezydenta Andrzeja Dudy z przedstawicielami osiemnastu organizacji prawniczych. Zmianom zaproponowanym przez resort sprawiedliwości sprzeciwia się m.in. Krajowa Rada Sądownictwa.

Zgodnie z propozycją ministra sprawiedliwości, nie środowiska prawnicze, a parlament będzie wybierał sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa. Instytucja ma być podzielona na dwa organy. W skład Pierwszego Zgromadzenia Rady wejdą I Prezes Sądu Najwyższego, prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego, minister sprawiedliwości, osoba powołana przez prezydenta, a także czterech posłów i dwóch senatorów. Drugie Zgromadzenie ma stworzyć 15 sędziów zgłaszanych przez kluby poselskie i marszałka Sejmu, a rekomendowanych przez stowarzyszenia sędziowskie. Chodzi o bardziej obiektywny wybór sędziów tak, by nie decydowały o nim jedynie sędziowskie elity – argumentował minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

– Sami sędziowie o wszystkim decydują. Tworzą odrębne państwo w państwie. Państwo jest obok, a oni są jakby nad państwem. My się na to nie godzimy. Sędziowie to nie jest nadkasta, a ludzie, którzy trafiają do sądu to nie są podludzie. Niestety są tacy, którzy tak myślą – wskazał szef resortu sprawiedliwości i dodał, że celem reformy nie jest podporządkowanie sądownictwa władzy wykonawczej, a próba zagwarantowania Polakom obiektywnych i bezstronnych sądów.

Nieprawidłowości w funkcjonowaniu środowiska sędziowskiego są widoczne, reforma jest próbą ukrócenia korporacyjności KRS-u – powiedział prof. Jakub Stelina z Uniwersytetu Gdańskiego.

– Wydaje się, że w wielu przypadkach Krajowa Rada Sądownictwa – i takie stawiane są jej zarzuty – zamiast dbać o pewien interes ogólny, tzn. o dobro wymiaru sprawiedliwości, działa raczej na korzyść samego środowiska, czyli pewnych partykularnych interesów – mówił prof. Stelina.

Zmianom proponowanym przez Ministerstwo Sprawiedliwości sprzeciwiają się przedstawiciele osiemnastu organizacji prawniczych, którzy dziś spotkali się z prezydentem Andrzejem Dudą.

– Proponowany w ustawie o Krajowej Radzie Sądownictwa projekt upolitycznia wybór sędziów w taki oto sposób, że 50 posłów będzie wskazywało sędziego, następnie marszałek bez sprecyzowanych kryteriów wskazywać będzie z tego grona swojego kandydata, następnie Krajowa Rada Sądownictwa, która również będzie zdominowana przez polityków, wybierać będzie każdego sędziego w Polsce – wskazał Maciej Bobrowicz, przewodniczący Porozumienia Samorządów Zawodowych i Stowarzyszeń Prawniczych.

W trakcie spotkania prezydent zwrócił uwagę na potrzebę dialogu między resortem sprawiedliwości a środowiskami prawniczymi. Niewykluczone, że to właśnie Andrzej Duda będzie mediatorem w całej sprawie – dodał.

– Koncentrował się na temat konieczności dialogu. Tak jak powiedziałem, w tej chwili, żeby rozwiązać konflikt między ministrem a środowiskami prawniczymi, musi być prowadzony dialog. Bez takiej rozmowy niczego nie rozwiążemy, bo skoncentrujemy się na prezentowaniu stanowisk obu stron. Konieczne jest to, żeby ze sobą rozmawiać– powiedział Maciej Bobrowicz.

Obawy co do niekonstytucyjności rozwiązań zaproponowanych przez resort sprawiedliwości podziela adwokat Piotr Migaj. Przekonuje jednak, że sędziowie powołani przez parlament, nie będą odczuwać związku z mocodawcami ich wyboru.

– Z całą pewnością pierwotny wybór, czyli sam wybór może mieć jakiś związek z jakimiś powiązaniami politycznymi. Natomiast samo działanie już później sędziów w ramach Krajowe Rady Sądownictwa będzie powodowało, że nie będą się oni czuli związani z mocodawcami ich wyboru, przecież zresztą pochodzącymi do różnych grup politycznych – powiedział Piotr Migaj.

Za niekonstytucyjne rozwiązania proponowane przez ministerstwo uznała Krajowa Rada Sądownictwa.

TV Trwam News/RIRM

drukuj