fot. Marek Borawski

Prezydent chce ogłosić 2014 rok całorocznym świętem wolności

Prezydent Bronisław Komorowski planuje 2014 rok uczynić całorocznym świętem wolności. Najważniejszym punktem uroczystości ma być 4 czerwca 2014 r. – 25 lat od dnia pierwszych częściowo wolnych wyborów, to będzie kulminacja tych obchodów – tłumaczy minister Jacek Michałowski, szef Kancelarii Prezydenta.

4 czerwca w rocznicę wyborów do sejmu kontraktowego prezydent wygłosi specjalne orędzie o stanie wolności .

Prof. dr hab. Mieczysław Ryba, kierownik Katedry Historii Systemów Politycznych XIX i XX wieku KUL oraz wykładowca WSKSiM – zaznacza, że mamy tu do czynienia z przesunięciem akcentów; ponieważ rocznica powstania „Solidarności” nie była w podobny sposób obchodzona. Dodaje, że dla środowiska szeroko rozumianej „Gazety Wyborczej”, tych którzy fundowali Polsce „Okrągły Stół” ma on być mitem założycielskim III RP.

Nie „Solidarność”, ale o wiele bardziej „Okrągły Stół”, dlaczego. Dlatego, że wtedy rzeczywiście to środowisko lewicy laickiej powróciło do władzy, i „Okrągły Stół” z kolei dla środowiska postkomunistycznego tłumaczy w dużym stopniu „Stan Wojenny”, bo proszę pamiętać, że „Stan Wojenny” wprowadził gen. Jaruzelski i Kiszczak, a „Okrągły Stół” tak samo był fundowany; praktycznie przez te same osoby.  To zupełnie też tłumaczy brak dekomunizację, brak lustracji. Prezydent Bronisław Komorowski stara się reprezentować – w dużym stopniu – politykę historyczną tożsamą z tym, co tworzy Gazeta Wyborcza – zaznacza prof. Mieczysław Ryba.

We wtorek wieczorem prezydent wygłosi do Polaków specjalne orędzie o stanie wolności. W tym kontekście prof. Mieczysław Ryba zwraca uwagę, że wolność polityczna bez wolności mediów jest mitem.

– To jest fundamentalna kwestia pewnych władz medialnych – proszę zauważyć – że to się łączy z tym co mówiliśmy w kwestii „Okrągłego Stołu”, że taki a nie inny monopol medialny został nam zafundowany pierwotnie po „Okrągłym Stole”, kiedy nie dekomunizowano tych kwestii i ludzie z dawnego systemu w dużym stopniu zapanowali nad mediami prywatnymi. Dzisiaj media publiczne również są zmonopolizowane przez jedną partię. Nie przyznanie miejsca na multipleksie TV Trwam jest niczym więcej jak próbą domknięcia systemu w tej przestrzeni, a domknięty system przestrzeni medialnej to praktycznie brak wolności politycznej w kraju – podkreślał prof. Mieczysław Ryba.

RIRM

drukuj