fot. prezydent.pl

Prezydent A. Duda: Projekty ustaw o KRS i SN odzwierciedlają to, do czego się zobowiązałem

Projekty ustaw o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz Sądzie Najwyższym odzwierciedlają to, do czego się zobowiązałem – oświadczył prezydent Andrzej Duda. W piątek Sejm zdecydował, że prezydenckie projekty będą procedowane w Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka.

Projekty autorstwa prezydenta trafiły do Sejmu pod koniec września. Są one odpowiedzią na zawetowane wcześniej przez Andrzeja Dudę ustawy.

– One dokładnie odzwierciedlają to, do czego się zobowiązałem. W związku z powyższym nie ma usunięcia wszystkich sędziów Sądu Najwyższego, co było mankamentem poprzedniego projektu, nie ma wpływu nienotowanego dotychczas ministra sprawiedliwości, Prokuratora Generalnego na Sąd Najwyższy – zaznaczył prezydent.

Minister sprawiedliwości nie będzie miał wpływu na regulamin Sądu Najwyższego oraz na ocenę zdolności do orzekania sędziów. Oceny, po ukończeniu przez nich 65. roku życia, będzie dokonywał prezydent.

Andrzej Duda dodał, że chce, aby w Sądzie Najwyższym powstała Izba Dyscyplinarna oraz instytucja Skargi Nadzwyczajnej. Oczekuje również wymiany kadr Sądu Najwyższego na młodych, dobrze wykształconych sędziów.

– Żeby zniknęli z Sądu Najwyższego ludzie, którzy byli czynnymi działaczami PZPR i dokonywali w 1982 r. i 1983 r. w Ministerstwie Sprawiedliwości oceny, czy ustawodawstwo stanu wojennego jest dobrze wypełniane w Polsce – powiedział prezydent.

Andrzej Duda negatywnie ocenia działalność obecnej Krajowej Rady Sądownictwa. Szczególnie jej decyzje o nie powołaniu asesorów mianowanych przez ministra sprawiedliwości.

– Bogu ducha winnych młodych prawników, którzy ukończyli szkołę, pracowali przez kilka lat po to, żeby się sprawdzić, pozdawali egzaminy, z byle przyczyny zostaje utrąconych po to, żeby zrobić na złość ministrowi sprawiedliwości-Prokuratorowi Generalnemu. To jest jakaś dziecinada kompletna – zaznaczył prezydent.

Andrzej Duda zapowiedział, że będzie się przyglądał poprawkom składanym w trakcie procedowania jego projektów w Sejmie. Wskazał, że jeśli do ustaw zostaną wprowadzone rozwiązania, na które wcześniej się nie zgodził, znów skorzysta z prawa weta.

TV Trwam News/RIRM

drukuj