fot. PAP/Łukasz Gągulski

Prezydent A. Duda: Lech Kaczyński chciałby żebyśmy robili dla Polski jak najwięcej

Pan prezydent chciałby, żebyśmy robili do Polski niestrudzenie jak najwięcej i staramy się to robić – powiedział prezydent Andrzej Duda po Mszy św. w 70. rocznicę urodzin prezydenta Lecha Kaczyńskiego odprawionej we wtorek wieczorem w Katedrze Wawelskiej.

Jak zaznaczył prezydent Duda, po uroczystości wspomniał 60. urodziny prezydenta Lecha Kaczyńskiego przed dziesięcioma laty w Warszawie.

„To takie duże wzruszenie – pamiętam jak wtedy wszyscy spotkaliśmy się w Pałacu w Sali Obrazowej, potem mieliśmy takie krótkie spotkanie przyjaciół pana prezydenta, jego współpracowników w Oranżerii – trochę łza się w oku kręci” – mówił Andrzej Duda dziennikarzom.

W uroczystej Mszy św. w 70. rocznicę urodzin prezydenta Lecha Kaczyńskiego uczestniczyli prezydent Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki i prezes PiS Jarosław Kaczyński. Nabożeństwu przewodniczył metropolita krakowski ks. abp Marek Jędraszewski.

Wśród przybyłych byli także marszałkowie Sejmu i Senatu, członkowie rządu oraz córka zmarłej pary prezydenckiej Marta Kaczyńska.

Po Mszy św. przy sarkofagu Lecha i Marii Kaczyńskich w krypcie katedry złożone zostały wieńce i kwiaty.

Prezydent Lech Kaczyński zginął 10 kwietnia 2010 r. w katastrofie samolotu Tu-154M w Smoleńsku, udawał się na uroczystości 70. rocznicy zbrodni katyńskiej; wraz z nim zginęła jego żona i 94 pasażerów, w tym wielu przedstawicieli polskich elit politycznych, wojskowych i kościelnych oraz środowisk pielęgnujących pamięć o zbrodni katyńskiej.

Pogrzeb pary prezydenckiej odbył się w Krakowie 18 kwietnia 2010 r. W krypcie, w której znajduje się sarkofag Lecha i Marii Kaczyńskich, we wrześniu 2010 r. odsłonięta została tablica ku czci ofiar katastrofy, z nazwiskami wszystkich, którzy zginęli pod Smoleńskiem i łacińską sentencją: „Corpora dormiunt, vigilant animae” (Ciała śpią, dusze czuwają).

PAP/RIRM

drukuj