fot. PAP/Tomas Gzell

Prezes TK chce rozmowy z prezydentem ws. sporu o Trybunał

Prezes Trybunału Konstytucyjnego Andrzej Rzepliński nie zamierza zrzec się pełnionej funkcji. W jednej ze sprzyjających byłemu rządowi stacji telewizyjnych ocenił, że spór ws. TK wygasłby, gdyby prezydent zorganizował akt ślubowania trzech sędziów wybranych przez Sejm ubiegłej kadencji.

Rzepliński mówił, że TK „nie jest w sporze z rządem, a jeżeli, to z Sejmem”. Dodał, że liczy na spotkanie z Prezydentem Andrzejem Dudą.

Tym wywiadem prezes TK potwierdził, że jest politykiem wspierającym obecną opozycję – ocenia poseł prof. Krystyna Pawłowicz. Konstytucjonalista dodaje, że działania Rzeplińskiego naruszają godność sędziego.  

– Sędzia nie ma udzielać wypowiedzi, komunikować się przez media z podmiotami, z którymi jest w stanie bardzo ostrego konfliktu. On nadal działa. Co więcej, nie jest też  specjalnie stosowne, żeby on jednoznacznie zażądał teraz spotkania z prezydentem ws. jakichś rozmów. A czego on oczekuje? Prezydent nie będzie z nim przecież żadnego kompromisu zawierał, on jest tylko prezesem TK. Prezes działa na podstawie prawa i żadnego kompromisu – w sprawie naruszania czy też nie, dogadania się w jakiś sposób – nie może być mowy. Pan sędzia tylko się kompromituje jako polityk. Prezes tym wywiadem podkreśla jedynie, że rzeczywiście – powinien jak najszybciej złożyć dymisję – mówi profesor.

Rzepliński był też zapytany, czemu nie protestował, gdy Platforma Obywatelska w ustawie o TK wprowadziła zapis przewidujący wybór sędziów TK „na zapas”. Prezes TK twierdził, że „było to dla niego oczywiste, że trzech sędziów wybierze Sejm VII kadencji, a dwóch – Sejm VIII kadencji”.

W poniedziałek sejmowa komisja ustawodawcza zajmie się projektem ustawy o TK, autorstwa Prawa i Sprawiedliwości. Swoje propozycje zmian ma także klub Kukiz ‘15.

RIRM

drukuj