fot. PAP

Prezes Kaczyński skierował list do Polonii brytyjskiej

Prezes PiS Jarosław Kaczyński skierował list do Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii. Były premier napisał w nim, m.in. o krzywdzących Polaków stereotypach i braku ich docenienia. Zachęca ich również do powrotu.

„Jestem świadom tego, jak wielkich poświęceń musicie nieraz dokonywać dla utrzymania swoich rodzin. Wiem też, że często państwa emigracja jest emigracją przymusową, wywołaną brakiem perspektyw godnego życia dla młodych ludzi w dzisiejszej Polsce” – napisał Jarosław Kaczyński w liście.

Zaznaczył, że ostatnie tygodnie przyniosły wypowiedzi, które Polacy na wyspach mogą odebrać, „jako brak właściwego docenienia ze strony różnych partii politycznych czy opiniotwórczych ważnego wkładu, jaki wnoszą do gospodarki Wielkiej Brytanii”.

List zostanie odczytany w Londynie w Polskim Ośrodku Społeczno- Kulturalnym przez posła Krzysztofa Szczerskiego na spotkaniu z Polonią.

– To, co dzisiaj pada wobec Polaków w Wielkiej Brytanii – czyli te słowa, które wiązałyby ich jakoby z nadużywaniem systemu brytyjskiej pomocy społecznej – jest niesprawiedliwe i naszej zgody jako Prawa i Sprawiedliwości na te słowa nie ma. Prezes Kaczyński przypomina, że w tej sprawie reagował ostro i wydaje się, że po moich rozmowach z politykami brytyjskimi przez ostatnie 2 dni ten nastrój trochę się cofa i że zrozumieli, że wskazywanie, czy łączenie tego problemu z polską emigracją było błędem – mówi Krzysztof Szczerski.

Lider PiS podkreślił, że najważniejsze pozostaje, by Polacy żyjący w Wielkiej Brytanii nie utracili kontaktu z Polską. Jednocześnie zachęcił ich, żeby – „gdy tylko pojawią się takie możliwości i perspektywy – podjęli decyzję o powrocie do kraju”.

– Prezes Kaczyński bardzo wyraźnie mówi, że: owszem, szanujemy pracę Polaków i cieszymy się, że pracują na całym świecie, ale oczywiście najbardziej potrzebni są w kraju. Główna myśl tego listu jest taka, że my jako PiS chcemy razem z Polakami pracującymi w Wielkiej Brytanii opracować specjalny plan, który pomógłby Polakom wrócić do Polski i przywieźć doświadczenia, które tam zdobyli. Chodzi o to, by wspólnie z nami tę Polskę – właśnie tu, w kraju nad Wisłą – podnieść z tego dość jałowego, stagnacyjnego momentu gospodarczo-społecznego na wyższy poziom – wyjaśnia polityk.

RIRM 

drukuj