fot. PAP/Tomasz Gzell

Prezes IPN: podstawowym kryterium dla IPN nie jest podłość, ale prawda

Dzisiaj musimy pokazać młodemu pokoleniu jak wyglądała okupacja niemiecka i jaka była cena tych wszystkich osób, które pomogły ludności żydowskiej przetrwać w morzu zła. Kryterium jedynym i podstawowym dla IPN nie jest podłość, ale prawda” – powiedział prezes IPN Jarosław Szarek.

We wtorek w Sejmie otwarta została ekspozycja pt. „>>Żegota<< — Rada Pomocy Żydom” przygotowana przez Instytut Pamięci Narodowej w 75. rocznicę powołania do życia tej organizacji. W wernisażu wystawy, na którą składa się 18 plansz w polsko-angielskiej wersji językowej wzięli udział m.in. wicemarszałek Sejmu Beata Mazurek i wiceprezes IPN Mateusz Szpytma.

„Mieliśmy dużo kłopotliwych wizyt profesorów z różnych amerykańskich uniwersytetów. Przychodzili ze swoimi pretensjami patrząc na nas, jako na głównych reprezentantów narodu będącego wylęgarnią antysemityzmu. Dopiero trzeba było tłumaczyć im bardzo dokładnie, że to nie Polacy organizowali getto, tylko cała Polska to było getto i w procesie zbrodniarzy nie Polaków sądzą tylko Niemców” – mówił dr Szarek.

Prezes IPN zwrócił uwagę, że zarówno na zachodzie Europy jak i w Polsce „zastraszająco mała jest wiedza” na temat okupacji niemieckiej. Podziękował także polskiemu parlamentowi za ustanowienie Narodowego Dnia Pamięci Polaków ratujących Żydów, który – jak mówił – upamiętnia wydarzenia z 24 marca 1944 r., kiedy „w niewielkiej podrzeszowskiej wsi Markowa została zamordowana rodzina Ulmów za to, że udzielili swego domu na schronienie dwóm rodzinom żydowskim”.

„Wiele było takich przypadków, ale taka była cena za taką pomoc” – powiedział dr Szarek.

„Dzisiaj musimy pokazać młodemu pokoleniu jak wyglądała okupacja niemiecka i jaka była cena tych wszystkich osób, które pomogły ludności żydowskiej przetrwać w tym morzu zła. Dzisiaj łatwo oceniać, łatwo mówić o tych czasach. Panuje dziwna mania, żeby opowiadać o czasach okupacji wybierając najbardziej podłe zachowania. Nie ma zgody na takie mówienie o historii II wojny światowej. Kryterium jedynym i podstawowym dla IPN nie jest podłość, której nigdy nie ukrywamy, ale prawda” – podkreślił prezes IPN.

PAP/RIRM

drukuj