fot. PAP/Radek Pietruszka

Premier: Wygraliśmy wybory w sposób przekonujący: zarówno politycznie, jak i matematycznie

Już można powiedzieć, że to najlepszy wynik PiS w historii wyborów samorządowych. W porównaniu do 2014 r. pozyskaliśmy około 1 mln nowych wyborców; PO w ogóle nie powiększyła swego elektoratu; wygraliśmy te wybory w sposób przekonujący zarówno politycznie, jak i matematycznie – podkreślił premier Mateusz Morawiecki.

Według podanych w poniedziałek przed południem wyników sondażu Ipsos – tzw. late poll – w wyborach do sejmików wojewódzkich odnotowano 33 proc. dla PiS; 26,7 proc. – Koalicji Obywatelskiej; 13,6 – PSL; 6,6 proc. – SLD; 5,9 proc. – Kukiz’15; a 5,8 proc. dla Bezpartyjnych Samorządowców.

Dotychczas oficjalnie podano rozkład mandatów w dwóch sejmikach wojewódzkich. W sejmiku województwa opolskiego Koalicja Obywatelska zdobyła 13 mandatów, PiS – 10, Mniejszość Niemiecka – 5, a PSL – 2. Z kolei w sejmiku województwa podlaskiego 16 mandatów uzyskał PiS, 9 Koalicja Obywatelska, a 5 PSL.

„Wciąż dysponujemy wynikami sondażowymi, nieoficjalnymi i cząstkowymi danymi, ale już można powiedzieć, że jest to najlepszy wynik Prawa i Sprawiedliwości w historii wyborów samorządowych. W porównaniu do wyborów sprzed czterech lat pozyskaliśmy około miliona nowych wyborców” – zaznaczył premier w wypowiedzi dla PAP.

Dodał, że „w liczbach bezwzględnych mamy bardzo silny wzrost zwolenników PiS – aż o 25 proc”.

„W zależności od liczby zdobytych własnych mandatów oraz okoliczności sprzyjających tworzeniu koalicji, PiS może samodzielnie rządzić i współrządzić w czterech albo więcej sejmikach wojewódzkich. Dotąd, w naszej domenie znajdowało się tylko Podkarpacie” – zaznaczył premier.

Odnosząc się do wyniku głównej partii opozycyjnej – PO w tych wyborach współtworzyła Koalicję Obywatelską z Nowoczesną i Inicjatywą Polska – Mateusz Morawiecki powiedział, że „tymczasem PO w ogóle nie powiększyła swojego elektoratu”.

„I choć połączyli się z Nowoczesną, odłamami lewicy, to wszystko wskazuje, że uzyskali na tym zero nowych wyborców. I może jedynie mówić o obronie starych mateczników, a nie zdobyciu nowych” – dodał szef polskiego rządu.

Jak w związku z tym ocenił Mateusz Morawiecki: „Zatem, myśmy te wybory wygrali w sposób bardzo przekonywujący: zarówno politycznie, jak i matematycznie”.

„To, co mnie również cieszy, zwłaszcza jako szefa rządu Prawa i Sprawiedliwości, to frekwencja. Frekwencja, która była w tych wyborach samorządowych najwyższa od 1990 roku, czyli od 28 lat” – podkreślił jednocześnie premier.

Według sondażu Ipsos frekwencja w niedzielnych wyborach samorządowych wyniosła 51,3 proc. Z kolei według jeszcze niepełnych danych przekazanych w poniedziałek wieczorem przez PKW frekwencja w wyborach do rad gmin wyniosła 54,85 proc., do rad powiatów – 54,5 proc., zaś w wyborach do sejmików – 54,46 proc., a w wyborach wójtów, burmistrzów, prezydentów miast – 54,60 proc.

Jak ocenił Mateusz Morawiecki wysoka frekwencja jest efektem „likwidacji ubóstwa, zainteresowania wykluczonych dotąd grup społecznych decyzyjnym procesem demokratycznym”.

„To bardzo budujące i warto było wdrażać ważne programy socjalne oraz prorodzinne, również z tego powodu. Z powodu właśnie włączenia zapomnianych dotąd przez państwo polskie, grup społecznych do aktywności wyborczej. To jest realny wymiar wzmocnienia przez nas społeczeństwa obywatelskiego” – powiedział Mateusz Morawiecki.

PAP/RIRM

drukuj