fot. PAP/EPA

Premier Włoch będzie rozmawiał z szefem KE na temat nadmiernego deficytu tego kraju

Włochy pod ostrzałem Komisji Europejskiej. Bruksela nie wyklucza sankcji i kar finansowych za nadmierny deficyt. Dziś w tej sprawie będą rozmawiać szef KE Jean-Calude Juncker i premier Włoch Giuseppe Conte.

Sytuacja we Włoszech jest bardzo poważna. Dług publiczny przekracza tam 130 proc. PKB. Dopuszczalny poziom długu to 60 proc. Komisja Europejska odrzuciła także projekt włoskiego budżetu. Bruksela uważa, że został w nim zapisany zawyżony deficyt. Twierdzi także, że założenia budżetowe Włoch to zagrożenie dla stabilności finansów państwa. Włoski rząd przekonuje o słuszności przyjętych założeń budżetowych. Komisja chce z kolei rozpocząć postępowanie przeciw władzom w Rzymie.

– Otwarcie procedury oznacza, że kraj musi uzgodnić z KE taki plan działań, który doprowadzi wskaźniki do poziomu akceptowalnego, do poziomu, który zostanie uznany za bezpieczny i wtedy taka procedura jest wygaszana – tłumaczy ekonomista dr Bartosz Michalski.

Postępowanie dotyczące procedury nadmiernego deficytu może zakończyć się sankcjami i karami finansowymi. Pytanie, czy decyzja Brukseli jest polityczna, bo w przeszłości nie reagowała ona, kiedy inne kraje przekraczały dozwolone wskaźniki budżetowe.

– Jeśli chodzi o kwestie związane ze sprawami ekonomicznymi, to one są moim zdaniem pretekstem do procesu konfliktowego między KE a rządem włoskim, który powstał w wyniku wyborów w marcu br., rządem określanym przez tzw. europeistów populistycznym, który miałby prowadzić politykę niezgodną z celami Unii Europejskiej – ocenia prof. Stefan Bielański z Instytutu Politologii UP w Krakowie.

Wiadomo, że nowemu rządowi jest nie po drodze z Brukselą w różnych sprawach, między innymi w sprawie migracji.

TV Trwam News/RIRM

drukuj