fot. flickr.com

Premier Węgier: musimy doprowadzić do zmiany decyzji ws. kwot relokacyjnych


Premier Węgier Viktor Orban zapowiedział dzisiaj prowadzenie przez jego kraj walki politycznej o zmianę unijnej decyzji dotyczącej obowiązkowej relokacji uchodźców. Dodał, że orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości UE w tej sprawie trzeba przyjąć do wiadomości
.

„Dotąd prowadziliśmy walkę prawną. Teraz zamiast prawnej musimy prowadzić walkę polityczną i zmienić tę decyzję unijną oraz zmusić różne instytucje unijne do powiedzenia, że podjęta przez nie decyzja była zła, niemożliwa do zrealizowania, a państwa członkowskie nie mogą i nie chcą jej zrealizować” – oświadczył Viktor Orban w porannej audycji w Radiu Kossuth.

„Nie tylko my jej nie realizujemy w UE, lecz także inni” – dodał premier Węgier.

Polityk uzupełnił, iż należy doprowadzić do tego, że decyzja o obowiązkowych kwotach zostanie cofnięta i zmieniona.

„Musimy zapobiec temu, by tę prostą decyzję zamieniono na stały mechanizm relokacji migrantów” – oznajmił węgierski premier, zapowiadając, że „będzie walka polityczna, która ma różne formy i którą będziemy prowadzić w całej rozciągłości”.

Premier Węgier zaznaczył, że Węgry nie zmienią swej polityki w sprawie imigracji.

„Nigdy nie przyłożę ręki do tego, by Węgry stały się państwem imigracyjnym” – oznajmił Viktor Orban.

Polityk wskazał, że należy przyjąć do wiadomości orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który oddalił w środę skargi Słowacji i Węgier na decyzję o obowiązkowej relokacji uchodźców przebywających w Grecji i we Włoszech.

„Musimy przyjąć orzeczenie do wiadomości, nie możemy bowiem naruszać fundamentów UE – a przestrzeganie prawa stanowi fundament Unii – ale jednocześnie orzeczenie to nie jest dla nas powodem do zmiany polityki odrzucania migrantów” – oznajmił Viktor Orban.

Unijny Trybunał Sprawiedliwości w Luksemburgu oddalił w środę skargi Słowacji i Węgier na decyzję Rady UE o obowiązkowej relokacji uchodźców przebywających w Grecji i we Włoszech. Sędziowie uznali, że mechanizm jest proporcjonalny. Orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości UE jest potwierdzeniem, że w procesie legislacyjnym w tej sprawie nie popełniono błędów.

Postanowienie o relokacji 120 tys. uchodźców zostało przyjęte we wrześniu 2015 roku przez Radę UE, w której uczestniczyli unijni ministrowie spraw wewnętrznych. W przypadku tej decyzji zastosowano głosowanie większością głosów. Przeciwko kwotowemu rozmieszczeniu uchodźców były Czechy, Słowacja, Rumunia oraz Węgry.

Władze Słowacji oświadczyły bezpośrednio po posiedzeniu Rady UE, że ich kraj nie podporządkuje się decyzji o relokacji i zaskarży ją przed unijnym trybunałem. Później na podobny krok zdecydowały się Węgry. Polska, która poparła decyzje o relokacji (w czasie rządów Platformy Obywatelskiej) nie wniosła skargi, ale obecny rząd zdecydował się poprzeć Bratysławę i Budapeszt przed Trybunałem Sprawiedliwości UE.

PAP/RIRM

drukuj