fot. PAP

Premier Tusk dołącza do ataku na naukowców

Premier Donald Tusk dołącza do osób, atakujących parlamentarny zespół ds. zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej.

Odpowiadając na pytania dziennikarzy premier oświadczył, że nie jest w stanie udawać, że „poważnie traktuje Macierewicza i jego zespół” i stwierdził, że jest to „niebezpieczny dla Polski kabaret w reżyserii Macierewicza”.

Socjolog, prof. Zdzisław Krasnodębski powiedział, że kabaret ze śledztwa dot. katastrofy zrobił, ale premiera Donalda Tuska. Prof. przypomniał, że premier obiecywał Polakom tuż po katastrofie – najbardziej przejrzyste śledztwo w dziejach ludzkości.

Do tej pory jak wiadomo nawet ci przedstawiciele Komisji Rządowej nie byli na miejscu katastrofy. Niektóre badania zostały dopiero teraz przeprowadzone, inne w ogóle nie zostały przeprowadzone. Nie ma wraku, czarnych skrzynek w Polsce. No cóż, można sparafrazować pana prezydenta Chiraca, że szkoda, że pan premier Tusk nie skorzystał z okazji by milczeć – powiedział prof. Zdzisław Krasnodębski.

Od tygodnia nie ustają ataki na ekspertów parlamentarnego zespołu, kierowanego przez posła Antoniego Macierewicza.

W miniony wtorek Gazeta Wyborcza próbowała podważyć kompetencje trzech naukowców, którzy badają przyczyny katastrofy smoleńskiej. W następnych dniach zrobił to Maciej Lasek, przewodniczący zespołu ds. katastrofy smoleńskiej przy KPRM. Od badań naukowców odcięli się rektorzy, uczelni na których pracują. A dziś do ataku przystąpił premier Donald Tusk.

Prof. Zdzisław Krasnodębski jest przekonany, że te ataki są politycznie inspirowane, aby nie dopuścić do debaty ekspertów obu zespołów.

Chodzi o to, aby nie dopuścić do wspólnej konferencji którą zaproponował pan prof. Kleiber – prezes Polskiej Akademii Nauk. I chodzi o to, żeby przed kolejną konferencją smoleńską zdyskredytować tych naukowców, którzy oczywiście nigdy nie twierdzili, że badają katastrofy lotnicze. Rzekłbym rutynowo – są wybitnymi specjalistami w pewnych dziedzinach i w tych dziedzinach się wypowiadają. Nie podjęto żadnej próby, rzeczowej dyskusji. To jest jednak taka rozpaczliwa próba obrony przed – odpowiedzialnością, prawdą, dyskusją, dialogiem – zaznacza prof. Zdzisław Krasnodębski.

RIRM

drukuj