fot. PAP/EPA

Premier Szkocji domaga się kolejnego referendum

Premier Szkocji Nicola Sturgeon chce drugiego referendum ws. niepodległości jej kraju. Powodem jest decyzja Brytyjczyków o opuszczeniu Unii Europejskiej i „twardy Brexit”, za którym opowiada się rząd Theresy May.

Szkockiej premier nie udało się uzyskać gwarancji ze strony Londynu, że podczas i po wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii interesy jej kraju będą chronione.

– Język partnerstwa upadł całkowicie i nie powinno być wątpliwości w tym temacie. Jeśli Szkocja może być ignorowana w kwestii tak ważnej, jak nasze członkostwo w UE i jednolity rynek, to jest jasne, że nasz głos i nasze interesy mogą być ignorowane w dowolnym momencie – podkreśliła premier Szkocji, Nicola Sturgeon.

Premier Nicola Strugeon złożyła deklarację, że podejmie niezbędne kroki, by jej państwo miało wybór na końcu tego procesu.

– Szkocja ma mieć prawdziwy wybór, aby wybrać własny kurs zanim nie jest za późno. Wybór musi nastąpić pomiędzy jesienią przyszłego roku i wiosną 2019 r – powiedziała premier Szkocji.

Szkoci mają się w nim opowiedzieć albo za „twardym Brexitem” Theresy May, albo za niepodległością czyli odłączeniem od Zjednoczonego Królestwa i pozostaniem w Unii Europejskiej. Referendum niepodległościowe w Szkocji odbyło się ostatnio w 2014 roku. Wówczas 55 proc. jej obywateli chciało pozostać częścią Zjednoczonego Królestwa. Teraz ten trend może się zmienić, gdyż przeciwnych Brexitowi jest ponad 60 procent Szkotów.

TV Trwam News/RIRM

drukuj