fot. PAP

Premier RP: Ten kryzys może zaważyć na historii Polski

To kryzys, który może zaważyć na historii Polski i Ukrainy, konflikt mający wszelkie znamiona konfliktu, który może poprzedzić wojnę – oświadczył w niedzielę premier Donald Tusk po spotkaniu z polskimi politykami na temat sytuacji na Ukrainie.

Jak podkreślił szef polskiego rządu, uczestnicy spotkania mówili jednym głosem o sytuacji za naszą wschodnią granicą i o tym, co będziemy musieli zrobić w Polsce, jeśli konflikt się zaostrzy.

Ten konflikt będzie miał wpływ na polską gospodarkę, musi przyśpieszyć modernizację polskiej armii i przyśpieszyć wysiłki na rzecz niezależności energetycznej Polski – dodał.

Rolę Polski w całej sprawie Tusk widzi jako podejmowanie starań na rzecz mobilizacji wspólnoty międzynarodowej i solidarności międzynarodowej wokół sprawy ukraińskiej.

Polska nie może narażać na szwank swojego interesu, musi działać racjonalnie, ostrożnie. Równocześnie – ponieważ chodzi tu o nasze bezpieczeństwo i interes strategiczny – musimy być tymi, którzy nie pozwolą światu odwrócić się od Ukrainy. To jest dla Polski być albo nie być. Jeśli będziemy umieli współorganizować się i być istotną częścią naszej wspólnoty – będziemy bezpieczni. Nie możemy zostać sami wobec zagrożeń, jakie kształtują się za naszą wschodnią granicą. Jeśli zostaniemy sami, wyobcowani – to zagrożenia te obejmą także Polskę – podkreślił premier.

„To konflikt mający wszelkie znamiona konfliktu, który może poprzedzić wojnę, który angażuje wszystkie państwa świata. Jego konsekwencje mogą być poważne” – podkreślił.

Spotkanie w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów poświęcone sytuacji na Ukrainie rozpoczęło się w niedzielę krótko po 12.00. W spotkaniu udział wzięli m.in. b. prezydent Aleksander Kwaśniewski, b. premier Włodzimierz Cimoszewicz, szef PiS Jarosław Kaczyński, lider PSL, wicepremier Janusz Piechociński, szef SLD Leszek Miller, lider Twojego Ruchu Janusz Palikot, lider Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro, b. szef PE Jerzy Buzek, b. minister spraw zagranicznych Adam D. Rotfeld oraz szef sejmowej komisji spraw zagranicznych Grzegorz Schetyna.

Obecni byli również szefowie resortów: spraw zagranicznych, obrony narodowej, spraw wewnętrznych.

PAP/RIRM 

 

 

drukuj