fot. PAP/Leszek Szymański

Premier nie przeprosi opozycji

Prawo i Sprawiedliwość odpowiada spotem wyborczym na żądania opozycji o dymisję premiera. Sprawa dotyczy wypowiedzi Mateusza Morawieckiego na temat dróg i mostów. Jej sprostowanie nakazał sąd. Wyrok nie nakazuje jednak przeprosin – zgodnie podkreślają politycy PiS.

Słowa: „Naszą ambicją będzie połączenie miast, tych głównych aren mistrzostw Europy 2012 siecią szybkich dróg” – które wypowiedział ówczesny premier Donald Tusk – Prawo i Sprawiedliwość zestawiło z tymi, wypowiedzianymi przez polityka PO, Sławomira Nowaka: „Nie wszystko udało się osiągnąć, ale przecież nie drogi grają na mistrzostwach”.

Nowy spot wyborczy jest odpowiedzią PiS-u na decyzję Sądu Apelacyjnego w Warszawie, który orzekł, że premier musi sprostować swoją wypowiedź na temat budowy dróg i mostów.

– Przeznaczamy na drogi lokalne 6,5 mld zł. To większe środki na drogi lokalne niż PO wydała przez osiem lat – słyszymy w spocie PiS.

Po decyzji sądu oświadczenie premiera ukazało się przed „Wiadomościami” Telewizji Polskiej i „Faktami” TVN. Premier nie przeprosił opozycji, bo przepraszać nie miał za co. Tak postanowił sąd, a wyrok został zrealizowany. Spór dotyczył czasu, jakiego użył premier. Deklarując budowę dróg, Mateusz Morawiecki użył czasu teraźniejszego. W ocenie sądu, powinien mówić w czasie przyszłym.

– Postanowienie sądu jest jasne: premier nie musi przepraszać opozycji. Sąd oddalił zresztą kluczowe żądania opozycji. Nie zakazał mówienia o tym, że nie zbudowano iluś mostów, dróg itd. Nawet do tego stopnia, że przyznał nam rację w zakresie interpretacji wypowiedzi. Również zniósł wzajemne koszty sądowe – powiedział Marek Suski, minister w kancelarii premiera.

Co oznacza – jak dodał – że sąd nie wskazał winnych. Innego zdania jest opozycja, która żąda nie tylko przeprosin, ale nawet dymisji premiera.

TV Trwam News/RIRM

drukuj