fot. PAP/Marcin Obara

Premier Morawiecki odebrał Nagrodę im. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego

Idziemy drogą wytyczoną nam przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego; ten drogowskaz jest dla nas przykazaniem najważniejszym – powiedział w poniedziałek premier Mateusz Morawiecki, odbierając w Warszawie Nagrodę im. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego.

Premier Morawiecki podkreślił, że na kilka miesięcy przed swoją tragiczną śmiercią prezydent Lech Kaczyński „zaproponował nam kilka przesłań, które powinny być i są drogowskazem”.

„Już widać wyraźnie dzisiaj, że staramy się ten testament jego wypełniać” – dodał szef rządu.

Przypomniał m.in., że zgodnie z wolą byłego prezydenta Polska powinna zrzucić „niepotrzebne odniesienia i spuściznę sprzed 1989 roku”. Przekonywał, że to właśnie robi Prawo i Sprawiedliwość poprzez m.in. „walkę o lepszy wymiar sprawiedliwości”, ustawy „dezubekizacyjne, antyesbeckie”.

„To właśnie robimy, panie prezydencie” – powiedział Mateusz Morawiecki.

Przekonywał, że elementem realizacji testamentu Lecha Kaczyńskiego jest też „dbanie o NATO, które jest dla nas jedyną gwarancją bezpieczeństwa”, obecność wojsk USA w Polsce oraz zamiar zakupu amerykańskich rakiet. Premier mówił też, że – zgodnie z przesłaniem nieżyjącego prezydenta – rząd „odbudowuje wartość Grupy Wyszehradzkiej” oraz stara się realizować „niełatwą, ale bardzo ważną i przyszłościową ideę Trójmorza”.

Mateusz Morawiecki podkreślił, że PiS po 2015 r. rzucił „rękawicę utartym modelom gospodarczym i prawdom do tej pory niekwestionowanym”. „Pan prezydent mówił, że musimy walczyć o nasz statut w Unii Europejskiej. Tu jeden cytat, który bardzo dobrze pamiętam – +jeśli nie będziemy tego robić, to w architekturze państw UE nasz budynek, budyneczek będzie wciśnięty i będzie ciasno wkomponowany pomiędzy innymi+. Tak, to jest właśnie też nasza rola – walka o należne nam miejsce w rodzinie państw Unii Europejskiej. To teraz właśnie też robimy” – powiedział premier.

„Czy te cele, które w testamencie zostawił nam pan prezydent (Lech Kaczyński) są łatwe?” – zastanawiał się szef rządu.

„No nie, nie są łatwe, ale cechą łączącą wybitnych ludzi naszej historii było to, że oni domagali się od narodu nie łatwych celów, ale wielkich celów, bo tylko wielkie cele są w stanie odbudować należną nam pozycję w rodzinie narodów europejskich i na świecie” – podkreślił.

„I dlatego tą drogą idziemy, ten drogowskaz jest dla nas przykazaniem najważniejszym i w wielu naszych politykach czerpiemy z tej spuścizny pana prezydenta Lecha Kaczyńskiego pełną garścią” – dodał premier.

PAP/RIRM

drukuj