fot. PAP/Radek Pietruszka

Premier Mateusz Morawiecki z wizytą na Łotwie

Tuż po uroczystościach Święta Wojska Polskiego w Warszawie premier Mateusz Morawiecki udał się na Łotwę. W Adażi odwiedził polskich żołnierzy, którzy stacjonują tam w ramach wielonarodowej batalionowej grupy bojowej NATO.

Podczas wizyty premier podkreślił polsko-łotewską współpracę wojskową, która trwa już od prawie 100 lat.

– W styczniu 1920 roku podczas tzw. wyprawy dyneburskiej, kiedy wojska polskie i łotewskie razem, ramię w ramię, zwyciężyły pod Dyneburgiem pokazując wtedy, czym jest współpraca na polu bitwy i jak ważna jest solidarność między narodami – przypomniał szef rządu.

Podobnie jest dzisiaj. Wielonarodowa batalionowa grupa bojowa w Adażi stanowi wzmocnienie wschodniej flanki NATO przed zagrożeniem ze Wschodu.

– Wasza obecność tutaj jest przejawem solidarności polskiej, a nasze społeczeństwo czuje się bardziej bezpieczne wiedząc, że jesteście na Łotwie – powiedział Igors Klavins, szef sztabu brygady zmechanizowanej wojsk lądowych Łotwy.

Umocnienie wschodniej flanki to efekt m.in. szczytu NATO w Warszawie sprzed dwóch lat.

– To umiędzynarodowienie naszego dzisiejszego systemu obronnego, systemu bezpieczeństwa jest fundamentem Sojuszu Północnoatlantyckiego i naszej suwerenności. Suwerenności Polski, Łotwy, Litwy, Estonii i innych państw NATO na wschodniej flance – zaznaczył Mateusz Morawiecki.

Premier podziękował polskim żołnierzom za służbę z dala od domu i rodziny.

– To jest bardzo ważne, to jest bardzo potrzebne, żeby poznawać nawzajem siebie, żeby ćwiczyć na polach poligonowych i żebyśmy nigdy nie musieli stawać na prawdziwych polach bitwy, ale, jeżeli przyjdzie co do czego, żebyśmy byli przygotowani – podkreślił polityk.

W międzynarodowej batalionowej grupie bojowej w Adażi stacjonuje tysiąc żołnierzy z Polski, Kanady, Hiszpanii, Włoch, Albanii, Słowacji, Czech i Słowenii.

TV Trwam News/RIRM

 

drukuj